<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Christina Aguilera Polska: Press</title>
	<atom:link href="http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://christinaaguilera.com.pl/press</link>
	<description>Just another WordPress weblog</description>
	<lastBuildDate>Tue, 17 Apr 2012 19:52:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Citizen K (2008)</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=279</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=279#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Apr 2012 19:52:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Juliee</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=279</guid>
		<description><![CDATA[Christina kocha zmieniać swój wizerunek. Zaledwie kilka lat temu była hardcorową laską z licznymi kolczykami w każdej części jej ciała. Przedtem była typową „dziewczęcą dziewczyną”., a ostatnio „glamour girl” z lat 30. Dzisiaj ma dwa oblicza – znanej na całym świecie pop divy oraz troskliwej matki. Wywiad dla Citizen K odbył się w jej domu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2012/04/2w3vxwk.jpg" alt="" width="250" height="333" /></p>
<p>Christina kocha zmieniać swój wizerunek. Zaledwie kilka lat temu była hardcorową laską z licznymi kolczykami w każdej części jej ciała. Przedtem była typową „dziewczęcą dziewczyną”., a ostatnio „glamour girl” z lat 30. Dzisiaj ma dwa oblicza – znanej na całym świecie pop divy oraz troskliwej matki. Wywiad dla Citizen K odbył się w jej domu, w studiu nagraniowym, gdzie aktualnie spędza większość czasu. Ściany ozdobione są platynowymi płytami, nagrodami i dyplomami. Cała atmosfera jest bardzo swojska, tak jak nasza diva. Przyznała, iż nie zmieniała swojej fryzury od 3 dni. Polubiła ją tak bardzo, że ciężko jej się z nią rozstać. Zasadniczo, Christina jest typową gwiazdą. Wielki uśmiech i politycznie poprawne wypowiedzi. Jest bardzo przyjazna i nie daje nam znać, że takie wywiady są dla niej rutyną i trwają 30 minut. Dla nas oczywiście złamała tę zasadę. </p>
<p><strong>Przed wszystkim, Christina, chciałbym podziękować Ci za wspaniałą pracę nad sesją zdjęciową. </strong><br />
Tak, myślę, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty! Kocham Ruven’a Afandor’a, dlatego jestem bardzo zaintrygowana tym jak wyglądać będzie efekt końcowy. Ponadto pracował ze mną, kiedy byłam w ciąży, a wyniki były niesamowite. Myślę, że to było możliwe tylko z nim. Dodatkowo łatwo nawiązuje się z nim kontakt i ma duże znaczenie dla pracy całego zespołu.<br />
<span id="more-279"></span><br />
<strong>Rozumiem, że lubisz pozować do dużych magazynów o modzie?</strong><br />
Tak, to miłe, kiedy tak wielu ludzi pracuje nad moim makijażem, kiedy mogę przymierzać różne kreacje czy biżuterię. Chyba mam jeszcze coś z małej dziewczynki, która lubi się przebierać i eksperymentować z makijażem. Ale poza tym jest świetna zabawa, to także prawdziwa sztuka dla mnie. Inny rodzaj sztuki od mojej muzyki. Może to zabrzmi dziwnie, ale jako wokalista, widzę świat nie poprzez muzykę, ale bardziej wizualnie. Wierzę, że muzyka zależy od image’u. </p>
<p><strong>Na Twojej oficjalnej stronie internetowej, pojawia się informacja, że nie jesteś tylko wykonawcą, ale również producentem. Co to oznacza?</strong><br />
Za każdym razem, kiedy rozpoczynam nagrywanie nowego albumu, staram się mieć kontrolę nad wszystkim, począwszy od okładek albumów, sesji zdjęciowych, teledysków kończąc na trasie koncertowej. </p>
<p><strong>Twój nowy album jest inspirowany pop-artem.</strong><br />
Tak, główną ideą tutaj jest kolor. Jasne kolory, coś na wzór Andy&#8217;ego Warhola z nowoczesnymi bitami. Szalona energia, szalony styl! Wszystko o moich fanach. Staję się ponownie dzieckiem, ponieważ patrzę na świat oczami mojego syna. Myślę o tym, co widzi dookoła siebie? Mamy nadzieję, że to zabawa i szczęście. </p>
<p><strong>Mówiąc o trendach i sztuce, z jakim stylem można Cię powiązać?</strong><br />
Graffiti. Jej całkowicie w moim stylu. Uwielbiam artystów, które są przeciwni zasadom i tym, co słuszne. To taki wyrażenie duszy poprzez krzyk.</p>
<p><strong>Słyszałem, zbierać graffiti?</strong><br />
Tak, ja i mój mąż posiadamy tonę graffiti, ale mamy też dzieła innych artystów. </p>
<p><strong>Opowiedz mi o swojej pracy ze Steven’em Webster’em.</strong><br />
Znam Stevena wielu lat, ale zaledwie kilka lat temu postanowiliśmy stworzyć coś razem. On jest bardzo szczegółowy, wierzę w jego talent. Posiadam wiele z jego biżuterii. On stworzył moją obrączkę, pierścień ze zdjęciem mojego syna. Mam jeszcze mikrofonu zaprojektowany przez niego. Muszę przyznać, że nie było to łatwe zamówienia. Brałam udział w projektowaniu tych rzeczy.</p>
<p><strong>Powiedziano mi, że kochasz jego biżuterię tak bardzo, że nie chciałaś jej oddać?</strong><br />
Co mogę powiedzieć? Zdarza się często podczas sesji zdjęciowych. Jeśli spodoba mi się coś, biorę to. Oczywiście za to płace, nie kradnę. Broń Boże. Czy naprawdę oczekujesz ode mnie, że będę marnowała dzień na szukaniu idealnej biżuterii, kiedy mam paparazzich dookoła siebie? Wiem, że niektóre gwiazdy preferują coś takiego, ale ja wolę to robić podczas sesji zdjęciowych. </p>
<p><strong>Jestem pewien, że masz swój własny gust, jeśli chodzi o buty, ubrania…</strong><br />
Buty są moją słabością. Szczególnie Christian’a Louboutin’a. Mam tak wiele jego butów, że ledwo mieszczą się w mojej szafie! Uwielbiam też Vivient Westwood. I John Galliano jest moim ulubionym projektantem do dziś. Jest bardzo kreatywny, elegancki i stylowy.</p>
<p><strong>Czy lubisz chodzić na pokazy mody?</strong><br />
Jeśli mam okazję, uwielbiam to robić! Szczególnie uwielbiam, Fashion Week Paris. Znalazłem tam moją suknię ślubną. Zaprojektował ją Christiana Lacroix, on jest wielkim artystą.</p>
<p><strong>Kiedy możemy spodziewać się Twojego kolejnego albumu?</strong><br />
Mój album ‘Greatest Hits’ wychodzi pod koniec tego roku. Będzie zawierał kilka nowych utworów, jak i te starsze w nowych aranżacjach. Z kolei mój całkiem nowy album zostanie wydany pod koniec przyszłego roku, a wraz z nim szykuje się trasa po całym świecie. </p>
<p><strong>Planujesz zatrzymać się w Rosji?</strong><br />
W tej chwili nie wiem. Ale na pewno Europa. Zwykle zaczyna się Europie, później z powrotem do USA, a następnie Azja. Cała wycieczka trwa zwykle około roku.</p>
<p><strong>Masz studio, dziecko, kolekcja dzieł sztuki w Twoim domu. Czy kiedykolwiek z niego wychodzisz?</strong><br />
Ja nawet nie muszą opuszczać swojego domu, nie chcę tego. Taki miałam plan, kiedy go kupowałam. Uwielbiam Go! Przy okazji, poprzednim właścicielem był Ozzy Osbourne. Dzięki niemu mam studio, dlatego też naprawdę rzadko z niego wychodzę. </p>
<p><strong>Czy masz jakieś hobby w domu?</strong><br />
Tak, kocham pisać pamiętniki, tworzyć albumy ze zdjęciami. Tego rodzaju rzeczy mnie uspokajają. Ponownie staję się dzieckiem. </p>
<p><strong>Umiesz gotować?</strong><br />
Chciałbym się nauczyć. Do tego trzeba dużo cierpliwości i czasu, czego obecnie nie mam.. Być może pewnego dnia nauczę się gotować, jestem pewien, że mój syn będzie o to prosić. Już się trzęsę na myśl o tym. </p>
<p><strong>Gdzie lubisz spędzać wakacje?</strong><br />
Moim ulubionym miejscem na ziemi jest Japonia. Ja i mój mężulek spędzamy tam każdy listopad, meldujemy się w małych hotelach należących do dwóch kobiet, które wyglądają jak gejsze. Uwielbiam tam jeździć jesienią i zimą. Dorastałam w Nowym Jorku, więc chłodna pogoda nie jest mi straszna. Kocham też Wenecję. To ciche i spokojne miejsce, bez samochodów, tylko łódki. Dlatego używamy ich tam do transportu.</p>
<p><strong>Więc jesteś fanką wody i sportów wodnych?</strong><br />
Nie, wcale, Wenecja jest jedynym miejscem, gdzie mogę pływać łodziami. Nie lubię rejsów. Nie lubię też plażowania. Nie rozumiem, dlaczego ludzie spędzają tam [na plaży] tyle czasu?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=279</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Latina (Marzec) 2012</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=271</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=271#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Apr 2012 14:50:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cherry</dc:creator>
				<category><![CDATA[2012]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=271</guid>
		<description><![CDATA[Christina zwija się w kłębek na pluszowej kanapie w swoim kinie domowym i nerwowo ciągnie kosmyki swoich platynowych włosów, opadających na jej lewe ramię. Ona praktycznie tonie w czerwonym aksamicie kanapy, a ponieważ wszystkie meble mają klimat Alicji w Krainie Czarów, [Christina] wygląda jak figurka. „Co chcesz, żeby zrobiła?” pyta, jej szerokie oczy przybierają karykaturalne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="img" style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2012/04/latina.jpg" alt="" title="" width="200" />Christina zwija się w kłębek na pluszowej kanapie w swoim kinie domowym i nerwowo ciągnie kosmyki swoich platynowych włosów, opadających na jej lewe ramię. Ona praktycznie tonie w czerwonym aksamicie kanapy, a ponieważ wszystkie meble mają klimat Alicji w Krainie Czarów, [Christina] wygląda jak figurka. </p>
<p>„<em>Co chcesz, żeby zrobiła?</em>” pyta, jej szerokie oczy przybierają karykaturalne proporcje.<br />
Oto prośba: Weź notes pełny pytań. Odpowiedz, na które chcesz. Pomiń resztę.  Ale musisz odpowiadać szczerze, bez żadnych zahamowani.<br />
Drobniutka piosenkarka z nadprzyrodzonym głosem trzyma notes w rękach i chętnie przerzuca kartki. </p>
<p>Spogląda na notes po raz kolejny i wtedy się uśmiecha: „<em>Zróbmy to!</em>”</p>
<p>Mogłoby to być jej motto. Od 1999, Aguilera nigdy nie kwestionowała swoich decyzji. Z wyjątkiem jej debiutanckiego albumu, dla którego była wciśnięta w przypływ fali nastoletniego popu, [Christina] zrobiła wszystko, muzycznie i osobiście, na swój sposób – krytycy i przeciwnicy bądźcie potępieni.<br />
Podczas gdy jej ostatni album, Bionic, nie zdołał uzyskać uznania krytyków i komercyjnego sukcesu jej poprzednich pokrytych platyną i nagrodami Grammy płyt, Aguilera powróciła jako trener w popularnych programie telewizyjnym The Voice a następnie wydała „Moves Like Jagger” niesamowicie chwytliwy singiel z Adamem Levine z Maroon 5.<br />
<span id="more-271"></span><br />
Następnie w kolejce: jeszcze nie-zatytułowany album, więcej czasu do spędzenia z Maxem – jej 4-letnim synem – i przeżycie jej 30-stki ze stylem i wdziękiem. Ale w chwili obecnej, jest gotowa powiedzieć wszystko reporterowi. No, prawie wszystko.<br />
Ze stalowego uśmiechu na jej twarzy (i jej menadżera, który ukradkiem siedzi na podłodze obok sofy), jest oczywiste, że chcę ominąć trudne rzeczy. Ale przysięga, że postara się powiedzieć cała prawdę.  </p>
<p><strong>Christina:</strong> Hmmmm. Pierwsze pytanie brzmi, co ja dzisiaj robiłam? To łatwe (śmiech). Dzisiaj nie działo się nic specjalnego. Kiedy filmuję The Voice, jest intensywnie.  W dni jak ten, mój ex ma mojego syna i mam wolne, spałam i spałam, po prostu spałam. Widzisz, uwielbiam swoje łóżko. Uwielbiam wszystko robić w moim łóżku. Jeść, spać…Kocham wykorzystywać moje łóżko.<br />
<strong>Latina: Cóż jak jest duże?</strong><br />
<strong>Christina:</strong> Jest całkiem spore. Zaprojektowałam oświetlane schodki prowadzące do niego oraz wykładziny pod nim. Jest to łóżko z baldachimem. Jest to moje królestwo i mój tron. Dzisiaj również dużo tam zrobiłam. Planowałam czas na studio i takie tam. Planowałam urodzinowe przyjęcie mojego syna. Wszystko to robię w łóżku. </p>
<p><em>Podczas gdy Christina przegląda pytania w notatniku, przygryza wnętrze jej wargi, pomijając stronę z pytaniami o ostatnie doniesienia na temat jej przyrostu wagi i zepsuciu hymnu narodowego. Szybko przewraca stronę, poważne spojrzenie na jej twarzy. Jakby czytając jej emocje, jeden z jej trzech piesków wskakuje jej na kolana, a ona głaszcząc go po grzbiecie jedną rękę, dalej czytaj pytania drugą. </em></p>
<p><strong>Christina: </strong>Są tutaj pewne rzeczy, o których nie będę mówić. Ale wybiorę temat, o którym zwykle nie rozmawiam. Jest tutaj pytanie, czy kiedykolwiek zjednoczę się z moim tatą.<br />
<strong>Latina: Jay-Z pochodzi się ze swoim tatą zaledwie kilka miesięcy przed jego śmiercią…A Kelly Rowland powiedziała, że jest gotowa do spotkanie swojego ojca po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat…</strong><br />
Christina: Czym dochodzi mi więcej lat i widzę jak mój syn rośnie, myślę o tym coraz częściej. Nie chodzi o jego chęć spotkania Maxa. Staje się starsza i gotowa do zmierzenia się z rzeczami z przeszłości.  Mówiłam o tym, jak było mi ciężko i jestem pewna, że to słyszał. Nie może być tym podekscytowany. Więc może któregoś dnia pójdziemy na lunch. Może. To znaczy, mam 31 lat. Może nadszedł już czas.<br />
<strong>Latina: Byłaś już zamężna – skończyło się rozwodem. Czy uważasz, że byłaś za młoda, by wziąć ślub? To dlatego nie wyszło?</strong></p>
<p><em>Christina waha się na chwilę, zamyka notes i przykłada go do piersi. Jej pies zeskakuje na dół i zwija się u jej stóp. </em></p>
<p><strong>Christina:</strong> Byłam za młoda? Wcale nie. Zrobiłam dokładnie to, co wtedy było słuszne. Podążam za moim sercem. Czasami jest dobrze, czasami nie. Byliśmy świetnie podczas naszego małżeństwa. I jeśli nie wyszłabym za mąż, nie miałabym mojego syna, czego nie mogę sobie wyobrazić. Zdecydowanie nie byłam za młoda. Zawsze byłam poważniejsza nad swój wiek.<br />
<strong>Latina: Prawda. Nie byłaś typową 24-latką. </strong><br />
<strong>Christina:</strong> Dokładnie. Wyprowadziłam się z domu, gdy miałam 15 lat. W wieku 17 podpisałam kontrakt i żyłam sama w hotelu.<br />
Muszę odpowiedzieć na pytanie na temat magazynów plotkarskich oraz stron internetowych.<br />
<strong>Latina: Byli bardzo brutalni w tym roku w stosunku do ciebie.</strong><br />
<strong>Aguilera:</strong> Nie wiedziałabym. Nie czytam ich. Nigdy. Kompletnie omijają mnie te rzeczy. Nie możesz tam spoglądać, jeśli chcesz wygrać wyścig. Jestem skoncentrowana na mojej karierze. Nie zwracam uwagi na tego typu rzeczy.  Spójrz, nie zrobię czegoś, jeśli mocno w to nie wierze. A kiedy coś się zdarzy, trudno, i tak nic na to nie poradzę. Po co czytać, co ludzie mówią – dobrze czy źle? Zawsze dążę do tej najlepszej nuty, lub najlepszego występu lub czegokolwiek. Musisz żyć swoim życiem i wtedy nie przejmować się takimi rzeczami.<br />
<strong>Latina: A co z tymi dobrymi opiniami? </strong><br />
<strong>Christina:</strong> [Energicznie potrząsa głową] Nie. Ich też nie. Chcę skupić się na tym, co się dzieje w tej chwili i być wierna sobie. Jeśli pojawi się coś szalonego, do czego będę musiała się odnieść, moi ludzie dadzą mi o tym znać i to wyjaśnimy.  Inne niż to? [Macha ręką] Jestem gdzieś z moim synem i tworze nową muzykę. I to jest szczere. Napisałaś przy tym pytaniu &#8216;BĄDŹ SZCZERA&#8217; wielkimi literami [śmiech]. Więc proszę bardzo. Jestem szczera. </p>
<p><em>Chociaż Aguilera przysięga, że pełna szczerość jest jej jedyną taktyką, ostentacyjnie pomija pytania dotyczące jej aresztu za publiczne zatrucie w marcu 2011 roku. Zwleka z odpowiedzią, następnie przewraca lekko oczami i obraca stronę. </em></p>
<p><strong>Christina:</strong> Coś tutaj coś takiego, jak mi jest z tym, że ludzie uważają, że nie jestem wystarczająco latynoską?  Miałam z tym do czynienia przez całe moje życie. Nie mówię biegle w tym jeżyku. A jestem podzielona tuż po środku, pół-Irlandka i pół-Ekwadorka. Nie powinnam nikomu udowadniać mojej narodowości. Wiem, kim jestem. Dorastałam słysząc ten język i żyjąc tą kulturą. Moja mama mówi płynnie po hiszpańsku i przysięgam ze mną będzie tak samo, kiedy będą miała czas, aby usiąść i się pouczyć.<br />
<strong>Latina: Jednak nie chodzi tylko o język&#8230;</strong><br />
<strong>Christina:</strong> Nie. Jest również problem z tym jak ja wyglądam. Jestem białą dziewczyną z jasnymi oczami i blond włosami. Nie byłabym kwestionowana, gdybym wyglądała bardziej jak ‘stereotypowa’ latynoska. Cokolwiek to jest. Wiem tylko, że nikt nie może powiedzieć, że nie jestem dumną Latynoską. Nie zwracam uwagę na opinie z zewnątrz. Dlatego zdecydowałam się na hiszpańskojęzyczny album i planuje następny, mimo że nie władam tym językiem. Jestem pewna, że nie spodoba się to niektórym ludziom.<br />
<strong>Latina: Ale ci to nie przeszkadza.</strong><br />
<strong>Christina: </strong>Bynajmniej.<br />
<strong>Latina: I oczywiście, inną częścią tego problemu jest to, że masz głos 40-letniej czarnej kobiety.</strong><br />
<strong>Christina:</strong> [Śmieje się] Dziękuje! Nie potrafią kontrolować tego, co wychodzi z moich ust. Nigdy nie mogłam. Jest coś takiego w mojej duszy i jest tym, czym jest. Nie zmieniłabym ani jednej nuty.<br />
<strong>Latina: Dziwnie było wybierać swoje własne pytania?</strong><br />
<strong>Christina:</strong> Poczułam się trochę dziwnie, ale była to miła odmiana. Lubię, gdy pytania zapisane są na papierze. Tak właśnie piszę piosenki. Żadnych komputerów. Bardzo osobiste.<br />
<strong>Latina: Jest kilka rzeczy, na które nie odpowiedziałaś&#8230;</strong></p>
<p><em>I z tym Christina się uśmiecha, wstaje i oferuje uścisk na pożegnanie. </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=271</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marie Claire (2012)</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=264</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=264#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 18:45:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kwiatuszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2012]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuł]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Jej wysokość diva&#8221; Mówcie co chcecie na temat Christiny Aguilery &#8211; ona już to wszystko słyszała (i nie mogłaby się tym mniej przejmować). Teraz, w wieku 31 lat, ikona popu jest gotowa zdradzić prawdę na temat rozwodu, plotek z tabloidów i jej nowo nabytych krągłości. Do niej zawsze należy ostatnie zdanie. Christina Aguilera w każdym calu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><img class="img" style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2012/01/2dr8n60.png" alt="" /></p>
<p style="text-align: center;"><strong>&#8220;Jej wysokość diva&#8221;</strong></p>
<p>Mówcie co chcecie na temat Christiny Aguilery &#8211; ona już to wszystko słyszała (i nie mogłaby się tym mniej przejmować). Teraz, w wieku 31 lat, ikona popu jest gotowa zdradzić prawdę na temat rozwodu, plotek z tabloidów i jej nowo nabytych krągłości. Do niej zawsze należy ostatnie zdanie.</p>
<p>Christina Aguilera w każdym calu wygląda jak wytrawny wykonawca, czy to występując na scenie przed tysiącami fanów, czy to będąc w samym środku PR&#8217;owego kryzysu. Siadając na białej kanapie zaraz po sesji zdjęciowej, z platynowymi włosami spływającymi na ramiona, powiekami ciężkimi od nadmiaru brokatu, wokalistka wydaje się być spokojna, zrelaksowana i gotowa odpowiedzieć na trudne pytania. Przeprowadzając z nią kolejny już raz wywiad wiem, że jest mistrzynią w udzielaniu błyskotliwych i ciętych komentarzy na tematy, o których chce rozmawiać, jak również wykazuje wprawę w unikaniu tych, o których wolałaby milczeć. Ostatnimi czasy trochę się ich nazbierało. W 2010 roku złożyła papiery rozwodowe, chcąc zakończyć trwające pięć lat małżeństwo z producentem muzycznym Jordanem Bratmanem. Tego samego roku jej album<em> Bionic</em> przyniósł za sobą falę krytyki i okazał się komercyjną porażką. Nie wypadła dużo lepiej jeżeli chodzi o swój debiut filmowy. Krytycy sprawili porządne lanie <em>Burlesce, </em>w której Christina grała u boku Cher, nazywając film sztucznym do granic możliwości. Później przyszedł rozsławiony incydent na <em>Super Bowl</em>, gdzie Aguilera pomyliła słowa hymnu narodowego. Miesiąc później, po kolacji ze swoim chłopakiem, asystentem produkcyjnym Mattem Rutlerem, została aresztowana pod zarzutem publicznego spożywania alkoholu (zarzuty wobec niej zostały wycofane).</p>
<p><span id="more-264"></span></p>
<p>&#8220;To był na prawdę ciężki rok&#8221;, przyznaje Aguilera, kiwając głową. Bardzo wiele wydarzyło się pomiędzy moim rozwodem, a innymi sprawami, przez które musiałam przejść. Dla każdego byłoby trudne tego wszystkiego doświadczyć, będąc wystawionym na osąd publiczny. Lecz jeśli jesteś kimś znanym, ciągle obserwowanym jak pod mikroskopem, jest to miliony razy cięższe. Tamten rok pomógł mi stać się o wiele silniejszą i bardziej wytrzymałą&#8221;. Analiza ostatnich miesięcy wydaje się jednak nie pokazywać żadnego polepszenia: ostatnio Christina stała się główną bohaterką okrutnych nagłówków gazet skierowanych w stronę jej zwiększającej się wagi (&#8220;Nigdy nie byłam aż tak gruba&#8221;, wypaliła Kelly Osbourne w programie <em>E! Fashion Police</em>). Odpowiedzią Aguilery na to jest po prostu bierność. &#8220;Mam za sobą zarówno sukcesy, jak i upadki. Przeżyłam całą gamę doświadczeń w tym biznesie. Bycie zbyt szczupłą. Bycie grubszą. Byłam krytykowana za bycie po obu stronach tej skali. To hałas, który automatycznie jest przeze mnie uciszany. Kocham swoje ciało. Mój chłopak <em>kooocha</em> moje ciało. Mój syn jest zdrowy i szczęśliwy, to wszystko, co się dla mnie liczy.</p>
<p>W przeciwieństwie do wielu mieszkańców Hollywood o rozmiarze 0, którzy obsesyjnie boją się o każdą dodatkową kalorię, Christina uważa, że nigdy wcześniej nie czuła się tak dobrze w swoim ciele. &#8220;Jest kilka części ciała, które lubię bardziej od innych. Każdy ma swoje własne&#8221;, mówi. &#8220;Kiedy pracowałam nad filmem <em>Burleska, </em>tak bardzo schudłam, że byłam aż za szczupła. Nie ważę się &#8211; wszystko zależy od tego, jak czuję się w ubraniach, które zakładam. Są rzeczy, które dobrze wyglądają na jednej osobie, ale niekoniecznie na innym typie figury. Jestem bardzo pewna siebie w swoim ciele. Potrzeba czasu aby umieć to poczuć, lecz wszystko polega na akceptacji samego siebie i swojego ciała&#8221;.</p>
<p>Christina nie tylko akceptuje swoje ciało po przez zawiązanie wokół siebie kokardy i podarowanie się jako prezent światu. Podczas nowego programu muzycznego <em>The Voice </em>emitowanego w stacji NBC, gdzie jest jedyną kobietą pośród szelmowskiego jury, w którym zasiada również Cee Lo Green, Adam Levine czy też przystojny wokalista country Blake Shelton, Aguilera nieskruszenie wybiera super minispódniczki, obcisłe topy bez ramiączek oraz stanowiące jej znak rozpoznawczy,  piętnastocentymetrowe  szpilki od Louboutina. <em>The Voice</em>, w którym mentoruje zespołowi początkujących wokalistów, uwydatniło u Christiny takie strony osobowości, które nieczęsto zauważaliśmy wcześniej: opiekuńczość, poczucie humoru, kokieteryjność. Najpiękniejszymi momentami show są próby ukazujące Christinę sam na sam z uczestnikami, udzielającą rad i dzielącą się swoimi inspiracjami. W tych niereżyserowanych scenach Aguilera wygląda i brzmi jak wielu z nas: ocalały rozbitek, który przeżył już swoją cześć chwały i bólu, jednak wciąż idący tą sama ścieżką.</p>
<p>Ostatnie niepokoje Christiny sprawiły, że złagodniała. W porze dnia samotna matka, nocą prawdziwa diva, ubrana dzisiejszego popołudnia w baseballową koszulkę, legginsy, i -co jeszcze? &#8211; Louboutiny nabijane złotymi ćwiekami. Chociaż przywykła do ukrywania się za swoimi kostiumami (pamiętacie firmowe czerwone usta?), dzisiaj widzi swoją pracę jako cześć czegoś istotniejszego. &#8220;Uwielbiam wcielać się w role, zabawianie innych to czynność, dla której zostałam stworzona, ale to wiąże się z powierzchownością&#8221;, mówi. &#8220;Kiedy byłam młodsza, żyłam tylko dla swojej sztuki i pracy. Chciałam żyć ciągle w świecie <em>Back To Basics </em>(ostatni album, za który dostała nominacje do Grammy). Urodzenie dziecka pomogło mi uświadomić sobie, jakim jestem człowiekiem poza karierą.</p>
<p>Aguilera, co może okazać się zaskakujące, w grudniu skończyła 31 lat. Być może wygląda młodo, jednak jest prawdziwym weteranem w tym biznesie, który zadebiutował niemalże 20 lat temu w <em>Klubie Myszki Miki</em>. W wieku 19 lat stała się odkryciem magazynu <em>Billboard, </em>wydając album &#8220;Christina Aguilera&#8221;, który sprzedał się w nakładzie 8 milionów i przyniósł jej nagrodę Grammy za Debiut Roku. Jednak prywatnie, Christina borykała się z trudną przeszłością. Jej ojciec, wojskowy sierżant, znęcał się nad jej matką (czemu zainteresowany zaprzecza) i przez niego cała rodzina musiała wyjeżdżać i przenosić się z miejsca na miejsce. Aguilera pamięta, jak wbiegała po schodach na piętro, aby śpiewać z okna swojego pokoju po to, żeby nie słyszeć kłótni. Kiedy w 2005 roku poślubiła Jordana Bratmana, a 3 lata później urodziła syna myślała, ze znalazła swoje miejsce na ziemi. Lecz małżeńskie szczęście nie przetrwało długo.</p>
<p>&#8220;Wszystkie podjęte przeze mnie decyzje są dla dobra Maxa&#8221;, mówi. &#8220;Pragnęłam spokoju, nie chaosu. Wychowałam się w domu pełnym niepokoju, i jest to rzecz, do której nie mam cierpliwości. Muszę otoczyć syna mocnymi, pozytywnymi związkami, żeby czuł, że ma zwartą rodzinę. Obraz rozbitej rodziny jest przekleństwem dla piosenkarki, która mówi, &#8220;Nie wierzę w takie rzeczy. Jordan i ja wspólnie robimy zdjęcia na uroczystościach szkolnych naszego syna, żeby wykluczyć wzajemną niechęć. Dzieci, których rodzice się rozwiedli mają złamane serce widząc, jak wzajemnie się obwiniają i pałają do siebie niechęcią. Są różne rodziny; ja chcę aby Max i jego szczęście było w centrum naszej&#8221;.</p>
<p>Jednak samotne macierzyństwo czasami wiąże się z poczuciem samotności. &#8220;Ciężko jest nie odczuwać wsparcia i spójności związku partnerskiego w codziennym życiu. To prawdziwa walka. Jednak nie mogę wymienić mojego byłego męża jako jeden z moich problemów, ponieważ jest oddanym ojcem i traktuje Maxa wspaniale. Zawsze upewniamy się, że syn jest naszym priorytetem. Odczuwam pomoc ze strony rodziny i przyjaciół, którzy nieustannie mnie wspierają. Nie byłabym w stanie robić bez nich tego, czym zajmuje się teraz&#8221;.</p>
<p>Wybryki Christiny nieustannie dokumentowane są przez falangę paparazzi, podążających wszędzie jej szlakiem. Lecz niech Was nie zwiedzie myśl, że zabawa liczy się dla niej bardziej niż praca. Wręcz przeciwnie. Unikalna etyka pracy Christiny jest bardzo dobrze znana w przemyśle muzycznym. Teraz, w czasie kiedy nie zajmuje się kręceniem drugiego sezonu programu <em>The Voice, </em>spęcza czas w studio nagrywając swój nowy album, który opisuje jako &#8220;mocny, szczery przekaz, pozwalający światu zobaczyć w niej  prawdziwą wojowniczkę&#8221;. Oddana, udzielająca pomocy i zajmująca się dobroczynnością, pomogła zebrać 22 miliony dla <em>Światowego Programu Żywnościowego,</em> walczącego z głodem na świecie. Zazwyczaj każdego wieczoru jest w domu by położyć spać swojego czteroletniego synka, jednak później może się wymknąć aby się zabawić. Aguilera przyznaje, że lubi okazjonalnie spędzić wieczór poza domem &#8211; &#8220;Mama jest nocnym markiem&#8221;, mówi. Ale oddaje się również momentom sam-na-sam, o których ważności pracujące mamy często zapominają i odsuwają na bok. &#8220;Zmywam makijaż, zakładam dresy. Wygodne podkoszulki, bose stopy&#8221;, zdradza Aguilera. &#8220;Potem wszystko kręci się wokół mojego łóżka. Jest pod nim piękny dywan, a u góry ogromny baldachim.  Kocham swoje łóżko.  Wszystko robię w łóżku &#8211; odbywam tam nawet spotkania! To moje sanktuarium&#8221;.</p>
<p>W miarę jak kończymy naszą rozmowę robi się ciemno. Czas położyć Maxa! Aguilera w dalszym ciągu jest w refleksyjnym nastroju kiedy się żegnamy. &#8220;Czas jest lekiem na wszystko&#8221;, mówi mi. &#8220;Czasem musisz po prostu doświadczyć bólu złamanego serca aby przez to przejść i w końcu się podnieść. Stojąc, ledwo dosięga mi do ramion (nawet w szpilkach), pochyla się aby obdarzyć mnie przyjaznym &#8211; może nietypowym &#8211; uściskiem. &#8220;Mam 31 lat&#8221;, kontynuuje, &#8220;Otwiera się wtedy nowy rozdział w życiu kobiety, kiedy to chcesz złapać życie za&#8230;&#8221; &#8211; zaciska pięść &#8211; &#8220;cóż, chyba nie mogę powiedzieć jaja!&#8221; (jest teraz mamą mimo wszystko). Śmieje się rozszerzając swoje niebieskie oczy. &#8220;Chcesz czerpać z niego pełnymi garściami&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=264</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gala (2008)</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=258</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=258#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2011 19:37:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Juliee</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=258</guid>
		<description><![CDATA[Jeden z praktykujących w klinice Cedars-Sinai sanitariuszy kończył jeść lunch, kiedy pod tylnie drzwi szpitala podjechał czarny terenowy mercedes. Było parę minut po 16 , 12 stycznia. „Kierowca bardzo się denerwował. Za to ciężarna pasażerka zachowywała stoicki spokój. Wyliczała partnerowi, co ma zrobić: wezwać pielęgniarzy i zadzwonić do jej mamy. Jeszcze siedząc na wózku, przypomniała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2011/11/gala.jpg" alt="" width="175" height="210" /></p>
<p>Jeden z praktykujących w klinice Cedars-Sinai sanitariuszy kończył jeść lunch, kiedy pod tylnie drzwi szpitala podjechał czarny terenowy mercedes. Było parę minut po 16 , 12 stycznia. „Kierowca bardzo się denerwował. Za to ciężarna pasażerka zachowywała stoicki spokój. Wyliczała partnerowi, co ma zrobić: wezwać pielęgniarzy i zadzwonić do jej mamy. Jeszcze siedząc na wózku, przypomniała mu o torbie i odtwarzaczu mp3 – opowiadał dziennikarzom chłopak – Mężczyzna była naprawdę przerażony. Wyglądał, jakby miał zaraz zemdleć”. Wtedy jeszcze nie zdawał sobie sprawy, że para, którą obserwował, to Christina Aguilera i jej mąż Jordan Bratman.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>POWITANIE</strong></p>
<p>Sześć godzin później było już po wszystkim. Pierwsi o narodzinach Maxa Lirowa dowiedzieli się fani, którzy odwiedzili stronę internetową piosenkarki. Christina kazała udekorować ją niebieskimi balonami. „To wyjątkowy dzień dla mnie i Jordana. Dziś przywitaliśmy na świecie naszego synka” &#8211; pisała. Dla swoich wielbicieli przygotowała też specjalny prezent – nową wersję teledysku do piosenki „Save Me From Myself” z niepublikowanymi zdjęciami z ich ślubu z 2005 roku. „To małe podziękowanie za wasze wsparcie i wyraz sympatii”. Około godziny 23 rzeczniczka piosenkarki wysłała oficjalne oświadczenie do mediów. „Christina Aguilera i Jordan Bratman są szczęśliwi, że mogą podzielić się tak radosną nowiną. Niecałą godzinę temu zostali rodzicami. Max Liron jest pięknym i zdrowym chłopcem. Mama odpoczywa i jest w dobrej kondycji”. Pierwsze pogłoski o ciąży Christiny pojawiły się jeszcze latem. Pod koniec lipca zrezygnowała z udziału w kilku koncertach, przestała się tez pojawiać na bankietach. Mówiła wtedy, że jest bardzo zmęczona i chce więcej czasu spędzić z mężem. Jednak, kiedy paparazzi przyłapali ich na zakupach w sklepie dla niemowląt, gazety zaczęły sugerować, że gwiazda może być w ciąży. W dziennikarskim śledztwie nieoczekiwanie pomogła też przyjaciółka piosenkarki Paris Hilton, która stwierdziła, że Christina będzie najpiękniejszą mamą w show-biznesie. I choć szybko dodała: „w bliżej nieokreślonej przyszłości”, wszystko stało się jasne.<br />
<span id="more-258"></span></p>
<p><strong>DEMONY PRZESZŁOŚCI</strong></p>
<p>Gwiazda nie spieszyła się jednak z potwierdzeniem tych rewelacji. Według przyjaciół Christiny miało to związek z jej dzieciństwem. Ojciec, który był zawodowym żołnierzem, terroryzował rodzinę. Kłótnie w jej domu były codziennością. „Zdarzało się, że bił matkę. Nienawidziłam go za to. Dzień ich rozwodu i przeprowadzki do babci był dla mnie i mojej młodszej siostry Rachel najszczęśliwszym w życiu” – przyznała ze łzami w oczach na kanapie u Oprah Winfrey. „Ten człowiek zabrał mi siedem lat mojego życia i miał olbrzymi, negatywny wpływ na kilkanaście kolejnych. Fausto Aguilera zaszczepił w córce poczucie, że jest bezwartościowa i nikomu niepotrzebna. „Tylko, kiedy śpiewałam, czułam się dobrze. Nie przeszkadzali mi ludzie na widowni. Zamykałam oczy i przenosiłam się w inny, lepszy świat”. Pierwsze sukcesy w programie „The New Mickey Morse Club”, gdzie występowała obok Justyna Timberlake’a i Britney Spears, też nie pomogły jej się uporać z przeszłością. „Mimo, iż zerwaliśmy kontakt z ojcem, ciągle o nim myślałam. Powtarzał: „Do niczego się nie nadajesz”. Chodziłam do kilkunastu poradni, poznałam setki terapeutów. I wciąż nie mogłam odzyskać spokoju” – mówiła. Mimo wszystko jej kariera się rozwijała w zawrotnym tempie. Pierwszą płytę, „Christina Aguilera”, wydała w wieku 19 lat. Choć album odniósł sukces, Christina nie była z niego zadowolona. Zbuntowała się. Z kilkoma kolczykami i tatuażem na szyi zaprezentowała drugi album „Stripped” i Xtinę – nowe wcielenie. „Byłam niegrzeczna. Wzbudzałam wiele kontrowersji, ale po raz pierwszy w życiu nie przeszkadzało mi to. To była moja terapia. Obrzucano mnie błotem, krytykowano, a jednak żyłam dalej” – wyznała u Oprah. Coraz częściej zmieniała też image. Raz była wampem z burzą czerwonych loków w czarnym gorsecie, innym razem zaskakiwała skąpym strojem pielęgniarki. Wtedy jej nazwisko zaczęło pojawiać się na listach najseksowniejszych kobiet show-biznesu.</p>
<p><strong>NOWE ŻYCIE</strong></p>
<p>Mimo to Christina miała duże problemy z mężczyznami. Przez ojca bała się bliskości, stałego związku. Media donosiły o orgiach, jakie odbywały się podczas jej tras koncertowych. „Wybierała sobie kilka dziewczyn i chłopaków i zapraszała ich do swojego apartamentu. Alkohol lał się strumieniami. Była niezaspokojona.” – opowiadał jeden z członków ekipy. W 2000 roku widywano ją z prezenterem MTV Carsonem Dalym. Rozstali się, kiedy Carson chciał spędzić z nią wakacje. Dłużej wytrzymała z Jorge Santosem, który tańczył na jej koncertach. Rzuciła go po dwóch latach. W 2002 roku poznała producenta muzycznego Jordana Bratmana. Dopiero on sprawił, że jej życie zaczęło wychodzić na prostą. Powoli przestała szokować. Zaangażowała się w działalność charytatywną. Do tej pory wspiera fundacje zajmujące się walką z AIDS i organizację PETA, w której imieniu wysłała list do chińskich władz, by zaprzestano tam jedzenia psiego mięsa. Dzięki Jordanowi przestała też chodzić do terapeutów. Zrozumiała, że trzeba zamknąć sprawy z przeszłości. Kiedy otrzymała list od ojca z prośbą o spotkanie, nie odpisała. Tłumaczyła, że nie jest jej już teraz potrzebny. „Nie było go tyle czasu. Dorosłam bez niego. Dopiero kiedy brałam ślub z Jordanem, poczułam, że kogoś mi brakuje. Nie myślę o Fausto Aguilerze, ale o prawdziwym ojcu. Takim, który mógłby mnie zaprowadzić do ołtarza i wspominać czasy, kiedy czytał mi bajki na dobranoc” – mówiła. Z przeszłością jednoznacznie rozliczyła się w piosence „Oh Moher” z ostatniego albumu „Back To Basics”. A przynajmniej tak jej się wydawało.</p>
<p>„Kiedy dowiedziała się o ciąży, wpadła w panikę” – mówiły jej przyjaciółki. Nie dlatego, że nie chciała dziecka. Po prostu nie wierzyła, że będzie w stanie dobrze je wychować. Bała się, że popełni błędy swoich rodziców. Kryzys przetrwała tylko dzięki wsparciu Jordana. Dwa miesiące temu ukazała się wypowiedź jej ojca, który przyznał, że nie wie, czy jego córka jest w ciąży, ale jest z niej bardzo dumny. Powiedział też, że na pewno będzie wspaniałą matką. Dopiero wtedy Christina zdecydowała się wydać oświadczenie. Lakoniczna notatka potwierdzająca, że spodziewa się dziecka, dla niej znaczyła coś więcej. Po raz pierwszy uwierzyła, że może być szczęśliwa. I chce o tym otwarcie mówić. Dlatego drugie imię Maxa brzmi Liron. Po hebrajski „moja miłość”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=258</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cosmopolitan (Listopad 2006)</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=247</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=247#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Oct 2011 17:58:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Juliee</dc:creator>
				<category><![CDATA[2006]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=247</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze miała w sobie coś retro. Widać to wyraźnie, gdy pojawia się w hotelu Gansevoort na Manhattanie, by udzielić wywiadu dla Cosmo. We włosach w kolorze platyny, z czerwonymi ustami wampa i alabastrową cerą wygląda jak gwiazda starego Hollywood. Ale jej ubranie to już nowe Hollywood: obcisłe dżinsy, koszulka i malutki sweterek podkreślają jej drobną, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2011/10/cosmo.png" alt="" width="175" height="210" /><br />
<!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:ApplyBreakingRules /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:UseFELayout /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 10]> <mce:style><! /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} --> <!--[endif] --></p>
<p class="MsoNormal">Zawsze miała w sobie coś retro. Widać to wyraźnie, gdy pojawia się w hotelu Gansevoort na Manhattanie, by udzielić wywiadu dla Cosmo. We włosach w kolorze platyny, z czerwonymi ustami wampa i alabastrową cerą wygląda jak gwiazda starego Hollywood. Ale jej ubranie to już nowe Hollywood: obcisłe dżinsy, koszulka i malutki sweterek podkreślają jej drobną, kształtną figurę.</p>
<p class="MsoNormal">Wydaje się, że ta 25-letnia gwiazda tkwi między dwiema epokami, co jest też tematem jej dwupłytowego albumu „Back To Basics”. Jeden krążek zawiera ballady i taneczne rytmy. Drugi to hołd złożony jej inspiracjom muzycznym: R&amp;B i jazzowi. Oba nawiązują do jej dorastania.</p>
<p class="MsoNormal">Ojciec Christiny znęcał się nad jej matką. Kiedy miała 7 lat, rodzicie rozwiedli się, a ona wraz z mamą zamieszkała u babci. Wtedy karta się odwróciła. Xtina zaczęła występować na lokalnych imprezach, potem śpiewać hymn przed meczami. Jako 12-latka dostała rolę w „The Mickey Mouse Club” (wraz z Britney Spears i Justinem Timberlakem). Mając 15 lat, wyprowadziła się (sama!) do Nowego Jorku, a dwa lata później podpisała kontrakt płytowy. „Genie In a Bottle”, to pierwszy singiel z jej pierwszego albumu „Christina Aguilera”, z dnia na dzień uczynił ją supergwiazdą. Christina nienawidziła jednak wizerunku grzecznej dziewczynki, który stworzyła dla niej wytwórnia. Zaprotestowała drugim albumem „Stripped”, który zmienił reputację Xtiny z „miłej osóbki” na „trochę niegrzeczną”. Choć na nowej płycie nie brak bolesnych tematów, to gniewu, tak jawnego jak na „Stripped”, już nie ma. Odnalezienie szczęścia Christina przypisuje poznaniu Jordana Bratmana – jej kierownika muzycznego (pobrali się w listopadzie). Piosenki takie jak „Ain’t No Other Man” i „Save Me From Myself” wiele mówią o miłości, jaką Christina darzy męża, i o trudnych czasach, przez które pomógł jej przejść. W rozmowie z Como Christina zdradza, co kryje się za tekstami jej piosenek.</p>
<p><span id="more-247"></span></p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>Zaistniałaś dzięki swojemu pierwszemu albumowi, drugi, „Stripped”, był buntem. A czym jest trzeci? </strong></p>
<p class="MsoNormal">Ten jest o moim szczęściu. Wydarzyło się mnóstwo wspaniałych rzeczy. Jestem z Jordanem od czterech i pół roku i jest to mój najlepszy na świecie przyjaciel. Żyję w spokoju i harmonii. Jestem zadowolona z mojego życia. Wreszcie czuję się zrelaksowana i mogę naprawdę cieszyć się wszystkim, co mnie otacza. Na tej płycie nawet w tych piosenkach, które mówią o bolesnych rzeczach, np. „Oh Moher”, jest pozytywny zwrot.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>„Oh Moher” jest o tym, jak twój ojciec maltretował twoją mamę…, Jaki to miało wpływ na twoje życie? </strong></p>
<p class="MsoNormal">Nie sądzę, żeby to miało na mnie wpływ, jeśli chodzi o związki. Jednak te doświadczenia wpłynęły na moje podejście do kariery. Chciałam odnieść sukces, żeby już nigdy nie czuć się bezradna.</p>
<p class="MsoNormal"><strong> </strong></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Czemu nadałaś nowej płycie jazzowy klimat? </strong></p>
<p class="MsoNormal">Moje dojrzewanie nie było spokojne, dlatego zawsze ciągnęło mnie do bluesa, jazzu i soulu, ponieważ mogłam się identyfikować z bólem obecnym w tej muzyce.</p>
<p class="MsoNormal"><strong> </strong></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Wiele piosenek jest o Jordanie. Ale zadedykowałaś mu specjalnie „Save me From Myself”.</strong></p>
<p class="MsoNormal">Jordan bardzo pomógł mi dojść do siebie. „Save Me From Myself” jest właśnie o tym, że potrzebny jest w życiu ten jeden jedyny człowiek, który będzie w stanie cię podnieść i wyciągnąć na powierzchnię, kiedy zabłąkasz się w mrocznych obszarach swojej osobowości i zaczniesz rozpamiętywać to, co było złe. Ktoś, kto pokaże ci wszystkie jasne i piękne rzeczy dookoła.</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Jordan jest czasem onieśmielony twoim sukcesem?</strong></p>
<p class="MsoNormal">Nie, jego nie interesuje bycie w świetle reflektorów. Nie próbuje nagrać płyty ani trafić na okładki pism. Jest moim wiernym sekundantem i wspiera mnie w stu procentach, ale nadal ma swoje cele i ambicje. Podoba mi się to u mężczyzn.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>Co robicie, gdy jesteście razem?</strong></p>
<p class="MsoNormal">Mamy swoje wieczory taco: on gotuje mięso, a ja kroję pomidory i sałatę, Mamy gołe niedziele – wtedy po prostu cały dzień leżymy w łóżku i robimy to, co robią mężowie i żony. Ważne, żeby mieć czas dla siebie i pielęgnować związek. Uwielbiamy to nasze ciepełko.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>Jaka była najodważniejsza rzecz w twojej karierze? </strong></p>
<p class="MsoNormal">Włożenie skórzanych spodni bez siedzenia. Cieszę się, że to zrobiłam, i to wtedy, gdy byłam młoda i mogłam je nosić. Nie wiem, czy teraz bym założyła to cholerstwo.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>Lubisz swoje ciało?</strong></p>
<p class="MsoNormal">Myślę, że z wiekiem człowiek nabiera większej pewności siebie, ale to bywa trudne. Miewam takie dni, kiedy dokucza mi PMS i jestem cała spuchnięta.</p>
<p class="MsoNormal"><strong> </strong></p>
<p class="MsoNormal"><strong>W piosence „Stall Dirrty” próbujesz chyba powiedzieć ludziom, by nie dali się zwieść twojemu nowemu wizerunkowi…</strong></p>
<p class="MsoNormal">„Stall Dirrty” to takie żartobliwe odniesienie do tych wszystkich rzeczy, które wypisują brukowce na temat mojego „nowego image’u”. Patrzę na to i śmieję się. „Och, spójrzcie, zmieniła się, bo jest zakochana!”. Seksualność zawsze będzie częścią mojej ekspresji artystycznej. Nie uważam, że kobieta powinna się przed nią bronić lub jej obawiać. To nic złego, kiedy kobieta czuje się pewna siebie i pokazuje swoje ciało w sposób, który jej odpowiada.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>Miałaś fazę fascynacji niegrzecznymi chłopcami? </strong></p>
<p class="MsoNormal">Taaak. Każda dziewczyna to ma, ale mogę się mylić. Strasznie mi się podobały tatuaże i piercing. Z Jordym było inaczej… on nic takiego nie miał. Jego pierwszy tatuaż był prezentem ślubnym dla mnie. Wytatuował sobie: „Kocham CA” po hebrajsku. A ja dla niego wytatuowałam sobie napis: „Jestem moim ukochanym, a mój ukochany jest mój”. Z okazji ślubu zrobiła też dla niego książeczkę pt. „Nasza miłość moimi oczami”, złożoną z wierszy, rysunków wpisów do pamiętnika powstałych od naszego pierwszego spotkania do dnia ślubu.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>Jak się relaksujesz?</strong></p>
<p class="MsoNormal">Gram w ping-ponga. Lubię długo spać. Kiedy mogę, chodzę na zakupy. Ale zazwyczaj wygląda to tak, że moje asystentki wyszukują dla mnie różne rzeczy. To jest do chrzanu! Kiedy sama mogę się tym zająć, czuję się jak dziecko w sklepie z cukierkami.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>Masz poczucie, że coś straciłaś, dorastając w świetle reflektorów? </strong></p>
<p class="MsoNormal">Właśnie tego zawszę pragnęłam. Gdybym nie zaczęła za młodu, teraz nie robiłabym tego, co robię. Zaliczyłam wszystko to, co robi się w college’u: imprezy, picie itd. Robiłam to po swojemu, w moim świecie. Było inaczej, ale niczego nie żałuję. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym robić cokolwiek innego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=247</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Joy Polska (2008)</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=243</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=243#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 21:33:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Juliee</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=243</guid>
		<description><![CDATA[Spotykamy się w Nowym Jorku, w Hotelu on Rivington. Kiedy wchodzę do apartamentu na jednym z ostatnich pięter, Christina już czeka. Siedzi na jasnej skórzanej kanapie ubrana w sukienkę (mini) od Pucciego i szpilki Christiana Louboutina. Ma perfekcyjnie zrobiony makijaż, jednak bardziej niż usta w kolorze fuksji, moją uwagę przyciąga aksamitna, piękna i nieskazitelna skóra [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2011/10/joy.jpg" alt="" width="175" height="210" />Spotykamy się w Nowym Jorku, w Hotelu on Rivington. Kiedy wchodzę do apartamentu na jednym z ostatnich pięter, Christina już czeka. Siedzi na jasnej skórzanej kanapie ubrana w sukienkę (mini) od Pucciego i szpilki Christiana Louboutina. Ma perfekcyjnie zrobiony makijaż, jednak bardziej niż usta w kolorze fuksji, moją uwagę przyciąga aksamitna, piękna i nieskazitelna skóra artystki. No i ten biust imponujących rozmiarów! Być może wiąże się to z faktem, że niedawno urodziła syna. Christina nie uśmiecha się sztucznie i nie pyta, jak się czuję, po prostu daje sygnał, że jest gotowa, by zaczynać wywiad. Z jednej strony ten dystans trochę mnie zaskakuje, ale w sumie podoba mi się. Odbieram go jako profesjonalizm. Zaraz potem zaczynam też rozumieć, dlaczego Aguilera zaszła tak wysoko i jest w stanie osiągnąć wszystko, co sobie wymarz. Bo ona ma nie tylko głos i urodę, ale przede wszystkim dobrze poukładane w głowie.</p>
<p><strong>Ponad pół roku temu zostałaś matką. Gratulację!</strong></p>
<p>Dziękuję. Ciąża była dla mnie wspaniałym przeżyciem. Wspominam ją jako najcudowniejszy czas w całym moim dotychczasowym życiu. Jestem po uszy zakochana w synku, ciągle dziękuję za niego Bogu. Czuje się wyróżniona, że mogę być jego matką.</p>
<p><strong>Bardzo się zmieniło Twoje życie, odkąd pojawił się Max?</strong></p>
<p>On jest teraz najważniejszy, ale to nie znaczy, że zapomniałam o sobie. To bardzo ważne, żeby kobieta, która ma dziecko, nadal o siebie dbała &#8211; o stan swojego ciała i ducha. Staram się znaleźć czas na masaż, na pobycie sama ze sobą, na pisane pamiętnika. Bo jeżeli ja będę miała w sobie dużo pozytywnej energii, to udzieli się ona tez mojemu dziecku. Musze być w dobrej formie, bo tylko wtedy będę w stanie dobrze zaopiekować się innymi. A naprawdę mam się kim opiekować (śmiech).</p>
<p><span id="more-243"></span><br />
<strong>Dziecko, nagranie płyty, kiedy znalazłaś czas, żeby zając się jeszcze tworzeniem nowego zapachu?</strong></p>
<p>Jakoś sobie radzę ze wszystkim. Uwielbiam się inspirować, a Max jest teraz moją wielką inspiracją. Album, który mam nadzieję wyjdzie pod koniec roku, będzie bardzo kolorowy, pełen radości i zabawy właśnie pod wpływem synka.</p>
<p><strong>A jakie są Twoje nowe perfumy <em>Inspire</em>?</strong></p>
<p>Mam nadzieję, że kobiecie, która ich użyje, dodadzą pewności siebie. Że dzięki nim poczuje się seksowna, silna i wprawią ją we wspaniały nastrój. Starałam się w nie włożyć część siebie &#8211; nut, które kocham, które poprawiają mi humor. Jest więc w nich gardenia i frezja, ale też piżmo, bo lubię mocniejsze akcenty w zapachach. Doo tego stopnia, że czasami zdarza mi się nawet używać wody kolońskiej mojego męża.</p>
<p><strong>Pamiętasz pierwsze perfumy, jakich używałaś?</strong></p>
<p>Nie mam pamięci do nazw, ale zawsze lubiłam kosmetyki. Buteleczki, piękne opakowania. Byłam stuprocentową dziewczynką. Pamiętam, że zaglądałam do szuflad toaletki mamy, która bardzo o siebie dbała. Do dzisiaj nigdy nie wychodzi z domu bez kolczyków, z odrostami i bez szminki.</p>
<p><strong>A Ty jak dbasz o urodę?</strong></p>
<p>Zawszę zmywam makijaż przed zaśnięciem, najchętniej chusteczkami firmy M.A.C. Przywiązuję dużą wagę do nawilżania. Nie wydaję jednak na kosmetyki fortuny. Stawiam na wodę mineralną i wypoczynek. Zdecydowanie uważam też na to, co jem, ale zawszę raz w tygodniu pozwalam sobie na wszystkie odstępstwa od zdrowej diety.</p>
<p><strong>Jest jakiś kosmetyk, bez którego nie możesz się obejść?</strong></p>
<p>Balsam Cream apricot Diora. Używam go do ust bez przerwy w ciągu dnia i na noc, nadaje się też do przesuszonych skórek wokół paznokci. Dla mnie to taki produkt 3 w 1. Natomiast jeśli chodzi o makijaż, największą słabość mam do szminek. Mam ich ponad sto, najwięcej czerwonych.  Chociaż ostatnio używam też fuksji i fioletu. Nawet wtedy, gdy idę do studia nagraniowego w dresie i z włosami spiętymi w kucyk, mam umalowane usta. No i zawszę używam perfum, bo to najszybszy sposób, żeby przygotować się do wyjścia z domu. Spryskuję nimi skórę na szyi oraz w zgięciach kolan, nigdy nie stosuję metody tzw. wchodzenia w mgiełkę zapachu.</p>
<p><strong>Często zmieniasz kolor włosów, czy dbasz o nie w jakiś specjalny sposób?</strong></p>
<p>Mój styl życia nieźle daje włosom w kość, więc muszę je porządnie odżywiać. Używam różnych masek do włosów, ale najbardziej lubię tę o nazwie Momo, którą pozostawia się na włosach na kilka minut. To w zupełności wystarczy, aby stały się miękkie i lśniące. I jeszcze jedno: nie myję włosów zbyt często. Korzystam wyłącznie z pomocy fryzjera przy ich układaniu, bo sama nie mam do tego cierpliwości. A jak się nie ma do czegoś cierpliwości, to nie robi się tego dobrze.</p>
<p><strong>Z tego co wiem, masz za to cierpliwość do ćwiczenia na siłowni.</strong></p>
<p>Tar, ćwiczę pięć razy w tygodniu po półtorej godziny &#8211; podnoszę ciężary, trochę boksuje. Dzięki temu naprawdę jestem silniejsza nie tylko fizycznie, ale również psychicznie. Potrzebuję tego, ponieważ z natury jestem, niestety, największą malkontentką na świecie. A uprawianie sportu, jego efekty dobrze wpływają na poprawę nastroju.</p>
<p><strong>Często zmieniasz swój sceniczny wizerunek, chętnie eksperymentujesz, pewnie też bardzo interesujesz się moda?</strong></p>
<p>Lubię się zmieniać, eksperymentować z ciuchami, kolorem włosów i makijażem. Jestem kobietą wielowymiarową, otwartą, stale inspirującą się nowymi rzeczami. Jeśli chodzi o modę, to cienię sobie takich projektantów, którzy nie traktują mody zbyt poważnie, lecz bawią się nią, używając swojej wyobraźni. Najbardziej cenię Galliano &#8211; właśnie za wcześniej wspomniane podejście oraz z a to, w jaki sposób sam prezentuje się pod koniec swoich pokazów. Jest geniuszem i moją największą modową inspiracją.</p>
<p><strong>Jak sobie radzisz ze stresem oraz napięciem, które towarzyszą życiu gwiazdy?</strong></p>
<p>W tym biznesie zawsze jest ciśnienie &#8211; to fakt. Chętnie się ocenia tych, którzy są na świeczniku. Staram się nie brać sobie tego do serca. Musze być zdrowa dla mojego dziecka i moich bliskich i robię wszystko, żeby tak było. To jest mój życiowy priorytet. Nie mam wpływu na czyjeś opinie, nie zmienię ich. Nawet mi na tym nie zależy. Najważniejsze jest dla mnie to, że mogę robić w życiu to, co kocham.</p>
<p><strong>Czy Twój mąż nie jest zazdrosny o Twoje zawodowe sukcesy?</strong></p>
<p>Nie, to wyjątkowy facet. Bardzo silny w swoich przekonaniach, pewny siebie, bez żadnych kompleksów. Ani trochę nie onieśmiela go to, co robię. Ma własny pomysł na życie i własne zawodowe plany. Podziwiam go za to, że jest ambitny &#8211; to mnie w nim pociąga.</p>
<p><strong>Jest coś, czego w życiu żałujesz?</strong></p>
<p>Nie, nigdy i niczego. Wychodzę z założenia, że wszystko to, co przeżyłam, wszystkie błędy, które zdarzyło mi się w życiu popełnić, wszystkie dobre i złe doświadczenia mają swój sens. Składają się na to, kim dzisiaj jestem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=243</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Machina (2011)</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=235</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=235#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 21:29:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Juliee</dc:creator>
				<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=235</guid>
		<description><![CDATA[CHRISTINA AGUILERA UZNAŁA, ŻE ŚWIAT MUZYKI TO ZA MAŁO I POSTANOWIŁA PODBIĆ DUŻY EKRAN. JAK JEJ POSZŁO W &#8220;BURLESCE&#8221;, NAJLEPIEJ PRZEKONAJCIE SIĘ SAMI. TYLKO MACHINIE OPOWIADA O SINIAKACH, CAŁKIEM NIEZŁYM CIELE (SWOIM) I CO SIĘ DZIEJE, KIEDY NA FILMOWYM PLANIE SPOTKAJĄ SIĘ DWIE DIWY. Wieść niesie, że jest złośliwą i kapryśną diwą, nawet swoich najbliż- [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2011/10/machina.jpg" alt="" width="175" height="210" />CHRISTINA AGUILERA UZNAŁA, ŻE ŚWIAT MUZYKI TO ZA MAŁO I POSTANOWIŁA PODBIĆ DUŻY EKRAN. JAK JEJ POSZŁO W &#8220;BURLESCE&#8221;, NAJLEPIEJ PRZEKONAJCIE SIĘ SAMI. TYLKO MACHINIE OPOWIADA O SINIAKACH, CAŁKIEM NIEZŁYM CIELE (SWOIM) I CO SIĘ DZIEJE, KIEDY NA FILMOWYM PLANIE SPOTKAJĄ SIĘ DWIE DIWY.</p>
<p>Wieść niesie, że jest złośliwą i kapryśną diwą, nawet swoich najbliż- szych współpracowników traktuje z góry i bez powodu obraża się na dziennikarzy. Ale to nieprawda. W każdym razie nie dzisiaj. Aguilera zmieniła wizerunek. W czasie wywiadu sprawiała wrażenie zestresowanej. Zacinała się, nerwowo chichotała, kręciła. Może dlatego, że rozwiodła się z producentem muzycznym Jordanem Bratmanem i bała się pytań dotyczących prywatnego życia? Kilka dni po zakończeniu promocji filmu udzieliła jednak obszernego wywiadu na ten temat magazynowi &#8220;People&#8221;. Jak mówiła na jego łamach: &#8220;Relacje między nami były niezdrowe, unieszczęśliwiały nas oboje. Nie chciałam zranić Jordana, czuję się rozdarta przez rozpad rodziny. Ale kiedy trwasz w nieszczęśliwym małżeństwie, cierpią dzieci&#8221;. Od rozwodu widywana jest z Matthew Rutlerem, który pracował w ekipie technicznej „Burleski”. Wedle najnowszych doniesień, cała trójka mieszka razem, bo były mąż Aguilery nie zdążył się jeszcze wyprowadzić. Ale Christina nie chce, żeby tematy prywatne zdominowały jej debiut na wielkim ekranie. Wyraênie ma ochotę zostać aktorką z prawdziwego zdarzenia, jak partnerująca jej w &#8220;Burlesce&#8221; Cher. Czy jej się uda?</p>
<p><span id="more-235"></span><br />
<strong>Ponoć od dawna chciałaś zagrać w filmie. Wreszcie się udało. Jak wrażenia?</strong><br />
Christina Aguilera: Dobre, inne, zaskakujące… Kariera muzyczna przyzwyczaiła mnie do tego, żeby totalnie koncentrować się na sobie, wyrażać siebie i swoje uczucia. Czy chodzi o pisanie piosenki, czy występ na scenie, zawsze jestem ja. Ja i tylko ja się liczę. Tymczasem w filmie oczekiwano ode mnie, bym przeskoczyła siebie. Traktowała swoje uczucia jako punkt wyjścia, który pozwoli mi wczuć się w sytuacj ę obcej mi postaci powstałej w głowie scenarzysty. Czyli to, co w muzyce jest dla mnie punktem dojścia, tu jest dopiero punktem wyjścia. Nie jestem profesjonalistką, więc nie miałam innego pomysłu na stworzenie postaci wfilmie, jak tylko całkowicie zanurzyć się w jej świecie. Zależało mi na tym, żeby nie udawać, żeby każda łza mojej bohaterki Ali by- ła szczera i prawdziwa, a nie zrobiona przez charakteryzatorów. Podczas pracy nad „Burleską” bardzo dużo czasu poświęciłam na grzebanie w przeszłości, analizowanie swoich reakcji w róż- nych sytuacjach. Cały smutek mojej bohaterki zbudowałam na analizowaniu swoich relacji z ojcem, o których nie raz mówi- łam i śpiewałam, więc wszyscy wiedzą, że trudno byłoby nazwać je pozytywnymi. Kiedy skończy- łam film, odkryłam, że to doświadczenie uczyniło ze mnie bardziej wrażliwą i bezbronną osobę. Otworzyłam się dzięki filmowi i odsłoniłam swoje czułe miejsca.</p>
<p><strong>Miałaś czas pochylać się nad swoimi uczuciami? Z tego, co wiem, zazwyczaj podczas przygotowań do musicali aktorzy spędzają po 12 godzin dziennie, pocąc się w sali treningowej.</strong><br />
Masz złe informacje. Albo mnie oszukali, że tak musi być, bo my siedzieliśmy na treningach i po 17 godzin. Zasuwaliśmy jak szaleni. Musiałam od początku nauczyć się wszystkich technik tanecznych, bo te, z których korzystam jako piosenkarka, są zupełnie różne od tych burleskowych. A w dodatku zarówno ja, jak i partnerujący mi Cam Gigandet, mieliśmy bardziej przechlapane niż reszta. Zaczęliśmy zdję- cia w listopadzie. Do stycznia kręciliśmy wszystkie sceny, które gramy tylko we dwoje i te, które gram sama. Reszta ekipy dołączyła do nas dopiero po feriach noworocznych. A jeszcze może wspomnę o tym, że wcześniej, zanim weszłam na plan, zdążyłam napisać większość piosenek do filmu. Niezła harówka.</p>
<p><strong>Słyszę w twoim głosie nutę skargi? Fabryka Snów okazała się nie taka bajkowa?<br />
</strong>Nie narzekam. Kiedy zobaczyłam scenę otwierającą film, którą gram praktycznie sama, odwróci- łam się w kinie do jednego z szefów wytwórni Sony i niemal wrzasnęłam: &#8220;Patrz, gram w filmie!&#8221;. Dopiero wtedy do mnie dotarło. Uczucie było wspaniałe!</p>
<p><strong>Będzie drugi raz?<br />
</strong>W przypadku &#8220;Burleski&#8221; miałam okazję robić wszystko, co lubię: spróbować aktorstwa, śpiewać, tańczyć i pisać piosenki. Ale chciałam wziąć udział w promocji tego filmu również po to, by ludzie zobaczyli we mnie aktorkę, a nie tylko piosenkarkę. Jak tylko skończę trasę promocyjną, zamykam się w domu i czytam scenariusze. Zaczęłam już powolutku umawiać się na spotkania z agentami i producentami, robić wstępną selekcję projektów, w których mogłabym wziąć udział. Póki co, nic tak porywającego jak &#8220;Burleska&#8221; nie wpadło mi w ręce. Ale nigdy nic nie wiadomo, może coś przeoczyłam. Prawdę mówiąc, początkowo wcale nie chciałam, by moim debiutem na dużym ekranie był musical. Śpiewany film wydawał mi się zbyt bliski mojemu wizerunkowi – gwiazdy muzyki.</p>
<p><strong>Co cię przekonało? </strong><br />
Przestałam ze sobą walczyć, gdy okazało się, że w filmie będę miała szansę zaśpiewać piosenkę jednej z moich ulubionych wokalistek, Etty James: &#8220;Something’s Got a Hold on Me&#8221; i &#8220;I’m a Good Girl&#8221; – jedną z moich ukochanych piosenek na świecie. Pewnie to znaczy, że moje serce nale- ży jednak do muzyki.</p>
<p><strong>&#8220;Burleska&#8221; to jednak inna muzyka niż ta, z którą jesteś kojarzona. Czy dla Christiny Aguilery – wokalistki to było nowe doświadczenie?</strong><br />
To, co musiałam pokazać w filmie, wokalnie było miejscami skrajnie różne od mojej normalnej osobowości scenicznej. Zaledwie dwie piosenki z filmu: &#8220;Express&#8221; i finałową &#8220;Burleskę&#8221; zaśpiewałam tak, jakbym zrobiła to na swoim koncercie. Kiedy interpretowałam Ettę James, chciałam nadać jej piosence bardziej rockowe brzmienie, chropawy ton. Zale- żało mi, żeby to nie była kopia jej wykonania. To miała być moja piosenka, w której słychać mój wielki szacunek dla Etty James. Ale zdecydowanie najdalsza od mojego normalnego wykonania piosenki jest filmowa &#8220;I’m a Good Girl&#8221;. Mój wokal w niej jest delikatny, flirtujący, powiedziałabym – uroczy. Nie ma w nim śladu mojego normalnego &#8220;grrr&#8221;. Dla tej piosenki zabiłam na chwilę lwicę, która jest w moim głosie.</p>
<p><strong>W filmie gra też (i śpiewa) wielka legenda muzyki – Cher. Jak było razem na planie? Zdarzały się spięcia między diwami?</strong><br />
Spotkanie z Cher zapisze się w mojej pamięci jako lekcja niezliczonych dobrych rad – zarówno w sprawach osobistych, jak i zawodowych. Wiem, to Cher! Mi też chodziły ciarki po plecach. Nie mogłam uwierzyć, że TA CHER zachowuje się w stosunku do mnie jak stara kumpela. Wszystkie obawy, że gwiazda jej formatu ma powody do przerośniętego ego, okazały się bezpodstawne. Przed pierwszym spotkaniem byłam przerażona. Wiele razy wyobrażałam sobie, jak ono mogłoby wyglądać. Miałam nadzieję, że przy naszej różnicy wzrostu przynajmniej będę miała na sobie wysokie obcasy! Tymczasem poznałyśmy się, kiedy w jakimś tragicznym stroju, klapkach i z dzieckiem na rękach szłam na próbę tańca. Byłam zła, krzyknęłam: &#8220;Nie wyglądam wystarczająco dobrze, by zobaczyć się z Cher, to niesprawiedliwe!&#8221;. Ale i tak poszłam. Kiedy producent przekonywał Cher do wystąpienia w &#8220;Burlesce&#8221;, powiedział jej, że ja tak za nią szaleję, że wypiłabym wodę po jej kąpieli. Nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko przywitać się z nią słowami: „To ja jestem dziewczyną, która chce wypić wodę po twojej kąpieli&#8221;. Ona zachowała się słodko – objęła mnie i powiedziała: &#8220;Dobrze, że tu jesteś&#8221;. Kiedy tylko przyjechała na plan, przywitała się ze wszystkimi tak serdecznie, że całe napięcie związane z poznaniem jej z nas wyparowało. Dotego Cher ma bardzo ciekawe podejście do aktorstwa – lubi ryzykować, sama podsuwa odważne pomysły na swoją postać reżyserowi, nie waha się robić rzeczy dziwnych.</p>
<p><strong>Ty też nie stronisz od ryzyka. W filmie jest sporo scen rozbieranych z twoim udziałem.</strong><br />
Zawsze czułam się dobrze w swoim ciele i zupełnie komfortowo ze swoją seksualnością, także szybko przyzwyczaiłam się do nagości przed kamerą. Nic na to nie poradzę. Jestem otwarta. Posunęłabym się tak daleko, jak to potrzebne, żeby uzyskać efekt, o który chodzi w filmie. Zresztą – na planie musicalu trudno nie być zadowolonym ze swojego ciała. Taki film to najlepsza dieta, o jakiej słyszałam. Miesiące prób tanecznych i tempo, w jakim pracowaliśmy, spowodowały, że co tydzień, dwa moje kostiumy były zmniejszane, tak szybko chudłam. To, co fizycznie mi przeszkadzało, to wcale nie nagość czy skąpe kostiumy, tylko potworny ból i siniaki, których nabawiałam się podczas burleskowych numerów i seksownych wygibasów na pod- łodze. Proporcjonalnie do liczby poprawek krawieckich, które trzeba było robić przy zmniejszaniu moich kostiumów, rosły tony pudru do charakteryzacji, który zużywano do zamalowywania kolejnych siniaków. Kino to brutalna zabawa. Powoduje, że człowiek jest strasznie poobijany i wychudzony.</p>
<p><strong>A psychicznie nie czułaś się poobijana? Wspomniałaś, że film sprawił, że czujesz się bardziej bezbronna i wrażliwa</strong>.<br />
Robiąc ten film, dorosłam, to pewne. Wiele rzeczy się we mnie zmieniło w ciągu tego roku, kiedy nad nim pracowaliśmy. Po pierwsze – zawodowo mam wrażenie, że robiąc film muzyczny, po raz pierwszy mogłam w pełni rozwinąć skrzydła. Po drugie – poniekąd dotarłam do samej siebie. Uświadomiłam sobie, i Bóg mi świadkiem, że nie chciałabym mieć znów 20 lat, robić wszystkiego od nowa, wszystkiego znów się uczyć, próbować. Cieszę się, że jestem już po drugiej stronie przepaści emocjonalnej, która dzieli 20-latkę od 30- latki. Mam wrażenie, że przeży- łam swego rodzaju przebudzenie. Zrozumiałam, czego chcę, kim jestem i czego potrzebuję, by być szczęśliwa. Czuję, że to moment, kiedy zaczynam w moim życiu nową podróż i jestem bardzo ciekawa, jaka ona będzie.</p>
<p><strong>Może nie tylko film to wszystko w tobie zmienił. W końcu krótko przed nim urodziłaś dziecko…<br />
</strong>Narodziny dziecka to taki moment w życiu kobiety, kiedy zyskuje się pewność siebie. Dzięki synowi zaczęłam być z siebie dumna. Wiem, że życie mojego syna jest bezpieczne i komfortowe dzięki mojej ciężkiej pracy. Mam nadzieję, że kiedyś będzie z tego dumny. I że moja droga zainspiruje go do tego, by sam próbował sięgać jak najwyżej, wyznaczać sobie cele, nie ograniczać swojej wyobraźni. Pracujące matki, którym udało się coś osiągnąć, są najlepszym wzorem dla dzieci. Oczywiście, nic nie jest łatwe. Teraz muszę umawiać nagrania w czasie, kiedy on ma czas na drzemkę. Ale to ważne, by być wzorem dla swojego dziecka. Oby okazało się, że nie tylko dla niego, bo dla mnie &#8220;Burleska&#8221; to film z przesłaniem. Ali staje sama przeciwko światu, który źle ją potraktował,  i wygrywa tę bitwę.  Jeśli jakakolwiek nastolatka poczuje  dzięki temu filmowi, że  warto walczyć o swoje, będę zadowolona.  Może moja popularność  spowoduje, że dziewczyny  będą chciały się zmieniać i sięgać wyżej, niż wydaje im się to  możliwe. Irytuje mnie, że ludzie  lubią gadać o tym, że chcą coś  zmienić, ale nigdy tego nie robią.  Tkwią w swoim nieszczęściu, w swoich małych miasteczkach,  z wiekiem coraz bardziej  ograniczając swoje  oczekiwania. Chciałabym, by  odważyli się myśleć inaczej  dzięki temu, że dziewczyna znikąd,  taka jak Ali albo taka jak ja,  też się odważyła.</p>
<p><strong>Opowiadałaś wcześniej, że inspiracji  do pracy aktorskiej szukałaś  w swojej przeszłości. Nie pytałaś  o rady dotyczące tej roboty zawodowych  aktorów, jak Stanley  Tucci, z którymi występowałaś  w &#8220;Burlesce&#8221;?<br />
</strong>Zaczęłam od utożsamienia się  z Ali, bo dzielimy ból, który  przeżyłyśmy w przeszłości,  a który dał nam siłę, by iść  do przodu, uciec od tego, co złe,  i zbudować coś nowego. Z kolei  po rozmowach z reżyserem  Stevem Antinem zaczęłam szukać  inspiracji dla mojej postaci  w Dorotce z „Czarnoksiężnika  z krainy Oz” i w „Alicji w Krainie  Czarów”. Moja bohaterka  równie naiwnie jak one wchodzi  w nieznany świat piękna,  zmysłów i muzyki. Aktorzy…  Nie byli zbyt pomocni. Raczej  mieli ze mną trochę zabawy.  Na początku pracy nad filmem  byłam jedyną osobą, która nie  potrafiła utrzymać kamiennej  twarzy, kiedy oni robili miny  za kamerą. Psuli wszystkie moje ujęcia. Byłam z siebie naprawdę dumna, kiedy pod koniec zdjęć nauczyłam się  nad tym panować. Wreszcie  poczułam, że należę do ich rodziny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=235</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>VIVA! Polska (2006)</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=228</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=228#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 21:18:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Juliee</dc:creator>
				<category><![CDATA[2006]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=228</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś obiecała sobie, że nie zwiąże się z nikim. Najważniejsza była kariera, koncerty i nagrywanie kolejnych płyt. Kilka miesięcy temu wyszła za mąż. Potem nagrała trzecią płytę i ze zdziwieniem stwierdziła, że może być spełniona i w pracy, i w domu. Wygląda jak lalka. Ostre czarne kreski na powiekach, doklejone rzęsy, do tego rumieńce i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2011/10/viva.png" alt="" width="175" height="210" />Kiedyś obiecała sobie, że nie zwiąże się z nikim. Najważniejsza była kariera, koncerty i nagrywanie kolejnych płyt. Kilka miesięcy temu wyszła za mąż. Potem nagrała trzecią płytę i ze zdziwieniem stwierdziła, że może być spełniona i w pracy, i w domu.</p>
<p>Wygląda jak lalka. Ostre czarne kreski na powiekach, doklejone rzęsy, do tego rumieńce i wielkie czerwone usta. Christina sama o sobie mówi, że jest delikatną małą kobietką. Wystarczy jednak chwila rozmowy i od razu wiadomo, że ta filigranowa dziewczyna ma silny charakter. Podczas naszego spotkania Christina siedzi na brzegu sofy z nogą założoną na nogę. Co chwilę poprawia swoje blond loki. Mówi, że jest trochę zmęczona, ale lubi spotkania z dziennikarzami. Denerwuje się tylko, kiedy pytania nie są interesujące. „Szkoda czasu na bezowocne gadanie”, kwituje. Wiem, że potrafi także przerwać rozmowę, kiedy porównuje się ją do Britney Spears. Obie rozpoczynały karierę w popularnym w Stanach programie „Klub Myszki Miki”. Później jednak każda z nich poszła już własną drogą. Aguilera prawdziwą sławę zdobyła po nagraniu piosenki do disneyowskiego filmu „Mulan”. Od czasu, kiedy w 1999 roku wydała płytę „Christina Aguilera”, jej piosenki nie schodzą ze światowych list przebojów. Amerykańscy dziennikarze twierdzili jednak, że nawet wtedy, gdy sprzedaż jej płyt osiągnęła rekordową liczbę 25 milionów, ona cały czas zazdrosna była o sukcesy Britney. Aguilera już nie chce do tego wracać. Woli mówić o sobie i o najnowszej płycie „Back to Basics”. Oto rozmowa z kobietą, która żyje zaledwie ćwierć wieku, a już spełniła swoje największe marzenia.</p>
<p><span id="more-228"></span></p>
<p><strong>Masz przepiękny pierścionek. </strong></p>
<p>Dziękuję. To najcenniejszy prezent, jaki kiedykolwiek dostałam. I widzę, że nie tylko mnie zachwyca. Nie jesteś pierwszą osobą, która zwróciła na niego uwagę.</p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em><strong>To zaręczynowy?</strong></p>
<p>Nie. Dostałam go od męża w dniu ślubu.</p>
<p><strong>Za producenta muzycznego Jordana Bratmana wyszłaś w listopadzie. Jak wspominasz dzień ślubu?</strong></p>
<p>Ten dzień był jednym z najważniejszych w moim życiu. Kiedy stałam przed ołtarzem, czułam, że oto mój los się dopełnił, że nie jestem już sama. Obok siebie miałam najwspanialszego człowieka, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Czułam, że wszystko, co najgorsze w moim życiu, teraz już nie jest ważne, bo stało się przeszłością i nie ma nade mną władzy. Tego uczucia szczęścia i wolności, które mnie wtedy wypełniało, nie zapomnę już nigdy.</p>
<p><strong>Zakochałaś się od pierwszego wejrzenia?</strong></p>
<p>Wręcz przeciwnie! Kiedy rozmawiałam z Jordanem po raz pierwszy, cztery lata temu, nie myślałam o nim najlepiej. Wydawało mi się, że jest gburowatym facetem, jakich wielu. Z czasem jednak okazało się, że jest zupełnie inaczej.</p>
<p><strong> Co Ci najbardziej imponuje w Twoim mężu?</strong></p>
<p>Wiele rzeczy. Moje serce zdobył chyba tym, że tak wspaniale potrafi się o mnie troszczyć. Kiedy jestem przy nim, czuję się najwspanialsza i najpiękniejsza na świecie. On pozwala mi wzrastać i wiem, że wspiera mnie we wszystkim, co robię. Do czasu, kiedy go poznałam, nie miałam najlepszego zdania na temat mężczyzn.</p>
<p><em>– Dlaczego?</em></p>
<p>Z pewnością wiązało się to z moimi wspomnieniami z dzieciństwa. Mój ojciec bardzo źle traktował mamę. Wielokrotnie dopuszczał się wobec niej przemocy. I ja, i moja młodsza siostra Rachel żyłyśmy w strachu, wiecznym poczuciu zagrożenia. Bałam się wtedy, że wszyscy mężczyźni są tacy sami. Kiedy moja mama w końcu zdecydowała się na rozwód, odetchnęłam z ulgą. Obiecałam sobie wtedy, że nigdy nie zaufam żadnemu mężczyźnie.<em> </em></p>
<p><em> </em><strong>A potem poznałaś Jordana.</strong></p>
<p>Tak. I on pokazał mi, jak wspaniale może być między kobietą i mężczyzną. Momentami, kiedy patrzę na niego i wyobrażam sobie, jakim świetnym będzie kiedyś ojcem, nie mogę powstrzymać łez. Wiem, że to brzmi banalnie, ale dla mnie szczęście nie jest banalne.</p>
<p><em>Wierzysz, że będziecie z Jordanem do końca życia?</em></p>
<p>Bardzo bym chciała. Zawsze byłam ostrożna w składaniu tego typu deklaracji, dlatego nie chcę powiedzieć, że jestem tego pewna. Myślę jednak, że w związku najważniejsze jest to, żeby wierzyć w drugą osobę. A ja wierzę w Jordana tak, jak wcześniej w nikogo.</p>
<p><em> </em></p>
<p><strong>Teraz rozpoczęłaś promocję swojej najnowszej płyty. Ostatnie miesiące spędziłaś w studiu. Chyba nie macie zbyt wiele wolnego czasu, który możecie razem spędzać?</strong></p>
<p>To prawda. Nie ma co owijać w bawełnę: jestem pracoholiczką i chyba już nic tego nie zmieni. Kocham muzykę, uwielbiam występować, nagrywać w studiu. Nie mogę bez tego żyć. Na szczęście Jordan nie narzeka z tego powodu, nie robi mi awantur. Zanim go poznałam, ciągle pracowałam. Potem z przerażeniem stwierdziliśmy, że nawet nie potrafię się relaksować. No i teraz Jordan uczy mnie odpoczywać.</p>
<p><strong>No to jak odpoczywacie?</strong></p>
<p>Hmm&#8230; chyba nie chciałabyś poznać szczegółów.</p>
<p><strong>Bardzo bym chciała.</strong></p>
<p>I tak ci nie powiem. Zdradzę ci za to świetny sposób na odreagowanie po pracy. Tego też nauczył mnie mój mąż. Kiedy masz za sobą wyjątkowo ciężki dzień, zaraz po powrocie do domu usiądź w jakimś zacisznym miejscu. Weź kartkę i długopis i spisz myśli, które kłębią ci się w głowie. Wtedy czarno na białym zobaczysz, co naprawdę sądzisz o wydarzeniach, które minęły. Ta prosta czynność uzmysłowiła mi, że wieloma drobiazgami martwię się zupełnie bez powodu, bo tak naprawdę to one wcale nie są istotne. Ten proces wylewania swoich myśli na papier to dla mnie pożegnanie z całym dniem pracy. Potem czuję się jak nowo narodzona.</p>
<p><strong>Wygląda na to, że zanim spotkałaś Jordana, w ogóle sobie nie radziłaś. Tymczasem gwiazdą jesteś już od co najmniej ośmiu lat.</strong><em> </em></p>
<p>Kiedy moja piosenka „Genie in the Bottle” pojawiła się na szczycie list przebojów, miałam zaledwie 19 lat i byłam nieźle przerażona. Wiedziałam, że mogę liczyć tylko na siebie i że świat show-biznesu jest wyjątkowo okrutny: jeden błąd i już cię nie ma. Postanowiłam wtedy, że choćby nie wiem co będę o siebie walczyć i znajdę swoje własne miejsce na ziemi. I tak się na szczęście stało. Wcześniej jednak, nawet kiedy wydawałam płyty, koncertowałam, nie było we mnie spokoju. Miałam uczucie, że od wewnątrz trawi mnie jakaś gorączka. To uczucie minęło, kiedy zrozumiałam, że kocham Jordana i że on kocha mnie.</p>
<p><strong>Przez całe lata kariery wspierała Cię matka. Ciągle macie ze sobą dobry kontakt?</strong></p>
<p>Tak. Ona jest moją najlepszą przyjaciółką. Do końca życia będę jej wdzięczna za to, że ani przez chwilę we mnie nie zwątpiła. Kiedy byłam mała i mój ojciec się na nią wściekał, natychmiast wysyłała mnie do mego pokoju. Tam włączałam głośno muzykę i śpiewałam razem ze swoimi ulubionymi wokalistkami: Ellą Fitzgerald, Billie Holiday czy Ettą James. Któregoś dnia odważyłam się zdradzić mamie, że chciałabym śpiewać jak one. Bałam się, co mi odpowie. Ona popatrzyła na mnie i stwierdziła: „Masz piękny głos. Uda ci się”.</p>
<p><strong>Okazało się, że miała rację. Czujesz się dzisiaj jak prawdziwa diwa?</strong></p>
<p>Nie.</p>
<p><strong>Trudno w to uwierzyć. Twoje koncerty przypominają trochę przedstawienia teatralne, a Ty znana jesteś z tego, że lubisz szokować, błyszczeć, zwracać na siebie uwagę.</strong><em> </em></p>
<p>Słowo „diwa” kojarzy mi się z kobietą, która jest rozkapryszona i nie wie, czego chce. Ja zawsze wiedziałam, czego chcę, nawet wtedy, gdy byłam małą dziewczynką.</p>
<p><strong>Marzysz czasem o tym, żeby zrobić sobie przerwę w pracy i urodzić dziecko?</strong></p>
<p>Codziennie. Jestem pewna, że będziemy mieli z Jordanem dzieci. Oboje jednak chcemy z tym jeszcze trochę poczekać. Na razie daliśmy sobie czas na cieszenie się sobą.</p>
<p><strong>Rzeczywiście jesteś bardzo zakochana. O swoim mężu mogłabyś mówić godzinami. Rzadko jednak razem pojawiacie się publicznie.</strong></p>
<p>To była nasza wspólna decyzja. Nie chcemy wystawiać się na widok publiczny. Mimo że nie mam oporów przed tym, aby opowiadać o Jordanie, nie chcę razem z nim pozować do zdjęć. Myślę, że to zakłóciłoby naszą prywatność.</p>
<p><strong>A Jordan nie jest zazdrosny, kiedy Ty bierzesz udział w rozbieranych sesjach, choćby takich, jak ta ostatnia dla magazynu „GQ”?</strong></p>
<p>Nie widzę powodu, dla którego miałabym ukrywać swoje ciało. A Jordan mnie wręcz do tego namawia. Ostatnio rozmawialiśmy o tym wieczorem i powiedział mi coś bardzo pięknego. Zaraz, jak to było dokładnie&#8230; O, już wiem: „Jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie, a ja mam cię co noc. To byłby grzech, gdybym zabronił światu oglądać cię w całej okazałości. Jesteś zbyt wspaniała, żeby trzymać cię w ukryciu”. No i sama powiedz, czy taki facet to nie jest prawdziwy skarb?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=228</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marie Claire, Luty 2010</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=208</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=208#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Sep 2011 13:03:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kwiatuszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuł]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Prawie dwuletni synek Christiny, Max, oprowadza mnie po ich domu w Beverly Hills, który w ten jesienny dzień wypełniony jest dekoracjami na Halloween. &#8220;Zielony!&#8221; &#8211; krzyczy urzeczony kiedy to głowa kościotrupa obraca się ujawniając zieleń swoich oczu.  Aguilera, której koncert i jego teatralność przyćmiewa nawet widowisko samej Madonny, planuje przyjęcie, na którym nie zabraknie wróżbitów czytających [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/press/wp-content/uploads/2011/09/marie1.png" alt="" width="175" height="210" />Prawie dwuletni synek Christiny, Max, oprowadza mnie po ich domu w Beverly Hills, który w ten jesienny dzień wypełniony jest dekoracjami na Halloween. &#8220;Zielony!&#8221; &#8211; krzyczy urzeczony kiedy to głowa kościotrupa obraca się ujawniając zieleń swoich oczu.  Aguilera, której koncert i jego teatralność przyćmiewa nawet widowisko samej Madonny, planuje przyjęcie, na którym nie zabraknie wróżbitów czytających z kart tarota, nalewających poncz czarownic, czy też &#8220;chorego umysłowo, wziętego prosto w zakładu dla obłąkanych seksownego tancerza w klatce&#8221;.</p>
<p>Nadal jednak trudno jest rozróżnić gdzie kończy się Halloween, a zaczyna rzeczywistość. Christina Aguilera oraz jej mąż Jordan Bratman zakupili dom w 2007 roku od Ozzy&#8217;iego Osbourn&#8217;a, którego reality show w pełni ukazało gotyckie wnętrze posiadłości. I tak, na wszystkich klamkach wytłoczone są krzyże, łazienka dla gości (do której dostaję się przechodząc pod kutą żelazem, złotą bramą), pręży się z dumy wypełniona malarstwem iluzjonistycznym, gdzie sedes sprawia złudzenie bycia krzesłem oraz centralna część salonu, którą stanowi czarny lakierowany stół do bilarda wytłoczony szokującym, różowym płótnem.</p>
<p>W takim oto otoczeniu podchodzi dwudziestoośmioletnia, wielokrotna zwyciężczyni nagrody Grammy: jedna z najbardziej utalentowanych wokalistek ostatniej dekady oraz jedna z dwudziestu najbogatszych kobiet w show biznesie. Gdyby nie platynowe włosy, nigdy bym jej nie rozpoznał, ponieważ oprócz bycia bardzo drobną osobą, Christina wydaje się być nieśmiała. Zdradza mi, że zawsze była &#8220;wrażliwa i zamknięta w sobie&#8221;, co doprowadziło do tego, że całe życie czuła się jak autsajder. Sia, australijska piosenkarka, która jest współautorką kilku piosenek na najnowszym albumie Artystki <em>Bionic</em> (w sprzedaży już wiosną) mówi z niedowierzaniem, że Aguilera ma o sobie &#8220;całkowicie błędne pojęcie, że nie jest fajna; jest niesamowicie samokrytyczną osobą&#8221;.</p>
<p>Jest godzina 10:00 rano. Christina uważa, że chyba nigdy nie udzielała wywiadu o tak wczesnej porze. Wyjaśnia, że &#8220;normalnie miałaby już pomalowane usta&#8221;. Jednak tym razem jej znak rozpoznawczy &#8211; karminowa szminka &#8211; nie znajduje się w zasięgu wzroku. Aguilera ma na sobie spodnie dresowe oraz podkoszulek marki <em>L&#8217;Agence</em>. Wydaje się być jeszcze lekko zaspana. By uciec od porannego, domowego zgiełku, zaszywamy się do wypełnionej poduszkami altany, gdzie z ukrytych głośników przygrywa nam John Coltrane. Poprzedniego dnia Aguilera rozpoczęła próby do swojego debiutu na szklanym ekranie, musicalu <em>Burlesque</em>, gdzie gra u boku Cher &#8211; kobiety, której znajomy przekazał, że Christina jest gotowa &#8220;wypić wodę po jej kąpieli&#8221;. Doświadczenie aktorskie, jak sama mówi, było jak &#8220;pierwszy dzień w szkole&#8221;. Oferowano jej już wcześniej role w musicalach, lecz zwlekała, ponieważ &#8220;nie chciała podjąć się czegoś, co nie byłoby dla niej wyzwaniem. Rola, którą grała, była napisana dla niej jeszcze raz, ukazując postać jako osobę bardziej twardą i silną. Jednak było to dla Christiny porównywalne do obozu przetrwania&#8221;.</p>
<p><span id="more-208"></span></p>
<p>Nie, żeby Christina była obibokiem. W zeszłym roku wydała kolekcję swoich hitów, <em>Keeps Getting Better</em>, oraz nagrywała<em> Bionic</em>. Teraz czeka na nią premiera filmu i trasa koncertowa. Czy wspomniałem już o jej prawie dwuletnim synku? &#8220;To dla mnie bardzo ważne, abym była ostatnią osobą, którą [Max] widzi przed snem, i pierwszą kiedy się budzi&#8221;. Macierzyństwo zainspirowało ją do tworzenia lżejszej muzyki. &#8220;Wcześniej stanowiło to dla mnie trudność&#8221;, tłumaczy. &#8220;Byłoby to dla mnie dziwne robić to, co wszyscy. Mój pierwszy album był bardzo przewidywalnym popem &#8211; tym, czego wszyscy ode mnie oczekiwali&#8221;. Podczas gdy doskonały krążek <em>Stripped </em>zainspirowany był &#8220;cierpieniem w jej życiu&#8221;, a kolejny <em>Back To Basic</em>s &#8220;w dalszym ciągu nawiązywał do przeszłości&#8221;, nowy album będzie &#8220;całkowicie poświęcony przyszłości &#8211; mojemu synkowi, który motywuje mnie do zabawy&#8221;.</p>
<p>Aguilera udokumentowała traumę dzieciństwa w tekstach swoich piosenek. Była &#8220;skrzywdzonym dzieckiem&#8221;, co wynikało z tego, że jej pochodzący z Ekwadoru ojciec znęcał się nad nią i jej matką. Muzyka, jak sama mówi, stanowiła dla niej rodzaj ucieczki. Dorastając, Aguilera była przykładem wyjątkowego talentu z potężnym głosem &#8211; głosem Etty James uwięzionym w ciele JonBenet Ramsey, w lżejszym makijażu, z którego dzieci niemiłosiernie szydziły, strasząc jej matkę i przebijając opony w ich samochodzie (co w końcu doprowadziło do przeprowadzki). Posiadała nie tylko niewiarygodne umiejętności techniczne, lecz także ukazywała w swoich wykonaniach wrażliwość przewyższającą jej wiek. Być może jej pierwszym wielkim sukcesem był udział w <em>Klubie Myszki Micki</em> jako nastoletniej gwiazdy Disneya, jednak jej siła drzemała w profesjonalizmie, genialnym brzmieniu i chęci stania się autentyczną artystką. Niespotykana kombinacja, nieprawdaż?</p>
<p>Liczba osób, z którymi współpracowała na prawdę robi wrażenie: Alicia Keys, Missy Elliott, Lil&#8217;Kim, Diddy, Herbie Hancock, The Rolling Stones czy Andrea Bocelli. &#8220;Christina byłaby ważna w każdej erze muzyki&#8221;, twierdzi Tricky Stewart, jeden z producentów płyty <em>Bionic</em> oraz człowiek odpowiedzialny za takie hity jak <em>Single Ladies</em> Beyonce czy <em>Umbrella</em> Rihanny. &#8220;Jest jedną z najbardziej utalentowanych wokalistek na tej planecie&#8221;. Sia zdradziła mi przez telefon, że uważa Christinę za szalonego naukowca, ponieważ &#8220;jest doskonała technicznie, że aż miesza w moim umyśle. potrafi nagrać piosenkę osiem razy, a i tak widzi różnicę między nagraniami. Wszyscy, którzy uważają, ze Christina nie jest muzycznym geniuszem po prostu jeszcze z nią nie pracowali&#8221;.</p>
<p>Aguilera przeszła długą drogę od momentu stania się <em>Xtiną</em> i wydania płyty <em>Stripped</em>. Lecz na pewno nie żałuje swoich sprośnych tańców i spodni wyciętych na pupie. &#8220;Patrząc wstecz, jestem co raz to bardziej zadowolona, że to zrobiłam. Sądzę, że było to na prawdę odważne posunięcie. Staram się motywować kobiety do wyrażania swojej seksualności &#8211; czegoś, co mężczyźni próbują zamienić w naszą słabość.&#8221;</p>
<p>Przez fakt, że zaczynała tak wcześnie, jej wrażliwość wzrosła. W głównej mierze jest to zasługa Jordana Bratmana, a teraz również synka Maxa. &#8220;W tym zwariowanym biznesie łatwo jest zbudować wokół siebie mur, dopuszczając tylko gorycz i smutek. A tak nie powinno być&#8221;. Słyszała, że jej głos zmienił się, dorósł, że słychać w nim delikatniejszy ton. &#8220;Mogę spróbować teraz robić z nim to, czego może bałam się wykonywać w przeszłości. Jestem wrażliwsza i silniejsza zarazem.&#8221;</p>
<p>Zupełnie mnie zaskakuje. Podczas gdy niania podaje Max&#8217;owi lunch, Aguilera i jej mąż Jordan zabierają mnie do studia tuż za ich domem. Znajduje się w nim pokój z ogromnym łóżkiem, z łazienką, a zaraz za nim bardzo intymne, pomalowane na czerwono pomieszczenie. Na stole leżą tabletki na gardło, a wokół rozmieszczone są trzy rodzaje głośników &#8211; jeden do ballad, drugi do hip-hopu, a trzeci do wszystkiego innego. Christina rozsiada się na białej, skórzanej kanapie i wyciąga z etui płytę z napisem <em>Bionic</em>. &#8220;Usłyszysz niedopracowane jeszcze wersje piosenek&#8221;, ostrzega mnie podając CD Jordanowi. &#8220;Kochanie, pogłośnij troszkę&#8221;, mówi. Puszcza mi pięć piosenek. Dwie z nich to, jak sama mówi, te zabawniejsze: <em>Glam</em>,  nawiązujące do utworu <em>Vogue</em> Madonny, z dodatkowymi elementami hip-hopu, co najprawdopodobniej stanie się pierwszym singlem, oraz<em> Bionic</em>, uzależniająca tytułowa piosenka. Następnie odtwarza trzy przepiękne ballady nagrane przy współpracy z Sia. Kiedy ich słuchamy, Christina zwija się w kłębek na sofie zaraz obok jednego z psów, rozciąga rękawy swojego szarego swetra, gdzie chowa swe dłonie  i zamyka oczy. &#8220;Lullaby (Kołysanka, przyp. red.), którą nagrała dla swojego synka wypełnia pomieszczenie ciepłym wokalem prawie w ogóle nie wspartym żadnym akompaniamentem. Jest to cudowne doświadczenie, i kiedy Christina podnosi wzrok po zakończeniu piosenki, słodko się śmieje&#8230;ponieważ, jestem zawstydzony i jednocześnie zadowolony,że moje oczy są pełne łez.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=208</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>US Weekly, 20 Czerwiec</title>
		<link>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=191</link>
		<comments>http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=191#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jun 2011 13:48:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cherry</dc:creator>
				<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://christinaaguilera.com.pl/press/?p=191</guid>
		<description><![CDATA[Po druzgocącym roku, Christina Aguilera zaczyna od nowa z przebojowym show, szczęśliwym synkiem i gorącym romansem. Zapomnienie tekstu do hymnu narodowego przed 111 mln widzów podczas Super Bowl XLV może być wrażliwym tematem dla niektórych. Nie dla Christiny Aguilery. Podczas mentorowania uczestnikom w The Voice, podzieliła się pewną radą: &#8220;Nie przejmuj się słowami [tekstu piosenki]&#8220;. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="img" style="float: left; margin-right: 10px; margin-bottom: 5px;" src="http://christinaaguilera.com.pl/photos/albums/Magazines/2011/Jun-UsWeeklyCover/normal_001.jpg" alt="" width="250" />Po druzgocącym roku, Christina Aguilera zaczyna od nowa z przebojowym show, szczęśliwym synkiem i gorącym romansem. </p>
<p>Zapomnienie tekstu do hymnu narodowego przed 111 mln widzów podczas Super Bowl XLV może być wrażliwym tematem dla niektórych. Nie dla Christiny Aguilery. Podczas mentorowania uczestnikom w The Voice, podzieliła się pewną radą: &#8220;Nie przejmuj się słowami [tekstu piosenki]&#8220;. Posiadanie zdrowego poczucia humoru na temat jej pomyłek, pomogło Aguilerze w zachowaniu jej zdrowego rozsądku, szczególnie w ciągu ostatniego roku. &#8220;Jestem człowiekiem!&#8221; mówi Us Weekly. &#8220;Musisz umieć śmiać się z siebie, kiedy coś ci nie wychodzi!&#8221;</p>
<p>Z pewnością, zaliczyła wiele potknięć w ubiegłym roku. We wrześniu, mama 3-letniego Maxa i jej mąż od prawie 5 lat, Jordan Bratman, rozstali się. Pięć miesięcy później &#8211; tydzień po wpadce na Super Bowl &#8211; prawie upadła ze sceny podczas gali Grammy. Ale najbardziej wstydliwy moment przyszedł 1 marca: jej chłopak Matthew Rutler został aresztowany za jazdę po pijaku, a Christina była tak pijana, że musiała wytrzeźwieć w areszcie (zarzuty zostały przedstawione Rutlerowi, piosenkarka nie została oskarżona).  Z kilkoma profesjonalnymi niepowiedzeniami &#8211; jej album w 2010 roku &#8220;Bionic&#8221; nie odniósł sukcesu, a jej filmowy debiut &#8220;Burleska&#8221; został zjechany przed krytyków &#8211; tabloidy zaczęły przewidywać jej koniec z niemiłymi nagłówkami jak &#8220;Dosięgnęła dna!&#8221; </p>
<p>Jednak nic nie mogło być dalsze od prawdy. Odkąd The Voice miało swoją premierę w kwietniu z oszałamiającą 12 milionową widownią &#8211; niespodziewanie stając się hitem tego sezonu &#8211; 5-cio krotna zdobywczyni Grammy poprawiła swój wizerunek, pokazując swoją łagodniejszą stronę przy pomaganiu uczestnikom. W międzyczasie, razem z Bratmanem polubownie sfinalizowali rozwód i z powodzeniem współpracują przy wychowywaniu Maxa. Christina również znalazła ponownie miłość z Rutlerem, muzykiem i asystentem produkcji, którego spotkała w 2010 roku na planie Burleski. Teraz opowiada Melanie Bromley z Us Weekly o jej zakręconym roku.<br />
<span id="more-191"></span><br />
<strong>Dużo przeszłaś w tym roku. Jak się czujesz?</strong><br />
Ostatni rok na pewno był wypełniony świetnymi momentami i atrakcjami i później, no wiesz, pomieszany chaos, jeśli chodzi o złą prasę i przechodzenie przez rozwód. Ale patrzę w lustro pod koniec dnia i mam wielki uśmiech na twarzy. To wspaniałe uczucie mieć 30 lat, zaczynając nowy rozdział i odnajdywać nową &#8216;mnie&#8217;.</p>
<p><strong>Reality show jest inną drogą. Co sprawiło, że chciałaś to zrobić?</strong><br />
Nigdy tak na prawdę nie widziałam pełnego epizodu jakiegokolwiek programu muzycznego w TV, ponieważ fragmenty, które zobaczyłam były ostre dla uczestników. Wydawały się złośliwe. Nie w ten sposób działam. Uwielbiam koncepcje The Voice: Wszyscy jesteśmy prawdziwymi wokalistami z występami w TV, doświadczeniem w podróżowaniu i nagrodami Grammy w naszych kieszeniach. Wszystkich w naszym składzie [trenerów] bardzo szanuje.</p>
<p><strong>Jak dogadałaś się z innymi trenerem, Adamem Lavine, Cee Loe Greenem i Blakiem Sheltonem?</strong><br />
Od pierwszego dnia, wiedzieliśmy ile jest między nami chemii. Nikt nie zachowywał się jak byłby najważniejszy.  Wszyscy byliśmy tutaj dla dobrej zabawy. Ale to ja jestem tu jedyną dziewczyną wśród grupki chłopaków. Jest zabawnie ale czasami musisz być jak nauczyciel &#8220;Ok, chłopcy, zachowujcie się!&#8221;. Zachowują się jakby byli w szatni!</p>
<p><strong>Jaka jest najlepsza część tego przeżycia?</strong><br />
Występuję od 6 roku życia. Pierwszy sukces odniosłam kiedy miałam 17 lat z &#8220;Genie in a Bottle&#8221;, od tego czasu wszystko zdarza się szybciej niż zazwyczaj. Ale po jakimś czasie w biznesie, masz tendencję do bycia zmęczonym. Więc najlepiej jest kiedy patrze w oczy członków mojej drużyny i widzę ich na początku ich podróży, a oni tak bardzo tego chcą. Więc dzięki nim przeżywam te całe doświadczenie od początku. Szkoda, że nie było takiego show, kiedy ja się pojawiłam!</p>
<p><strong>Kiedy prowadzisz [uczestników], widzowie są w stanie zobaczyć więcej z twojej macierzyńskiej strony.</strong><br />
Moi najbliżsi przyjaciele wiedzą, że jestem trochę jak nadopiekuńcza mama, która uwielbia sprawiać, żeby wszyscy czuli się mile widziani i komfortowo. Więc świetnie się bawie w pomaganiu tym ludziom w ich wędrówce, własnym życiu i karierze.</p>
<p><strong>Było zabawnie kiedy zażartowałaś z Super Bowl z ostatnim odcinku.</strong><br />
Uważam, że jest to dobra lekcja do zapamiętania dla każdego z mojej drużyny: koniec końców, będziesz oceniany krytycznie za każdy twój ruch w show biznesie. </p>
<p><strong>Musiałaś znieść pełen nadzór [mediów] w trakcje rozwodu. Jak było to trudne?</strong><br />
Była naprawdę ciężko, ale jeśli zostaniesz w małżeństwie, gdzie obie strony są nieszczęśliwe, wtedy robisz swojemu dziecku krzywdę. Lepiej jest mieć dwa domy pełne miłości niż jeden w chaosie. Dorastałam w domu, gdzie istniała przemoc domowa i najlepszym prezentem dla mnie, jako dziecko, był dzień kiedy moi rodzice się rozwiedli. [Aguilera często była otwarta na temat swojego ojca, który bił jej matkę.] Klucz do szczęśliwego dziecka jest szczęśliwy rodzic. Dzieci są jak gąbki: wchłaniają wszystko. </p>
<p><strong>Czy ty i Jordan dobrze współpracujecie jako rodzice?</strong><br />
Najważniejszy jest Max i współpraca, dzięki Bogu, w tej kwestii chcemy osiągnąć to samo. Uwielbiam fakt, że Jordan i ja jesteśmy silnymi rodzicami w separacji i oboje mamy pozytywny wpływ na jego życie. </p>
<p><strong>Co z Maxem lubisz robić najbardziej?</strong><br />
Kładę go w jego łóżko w kształcie samochodu każdej nocy &#8211; mam obsesje na punkcie samochodów! &#8211; i śpiewam mu &#8220;Stay Awake&#8221; Mary Poppins, która jest jedną z naszych ulubionych kołysanek. Kocham również kolędy, więc śpiewam mu &#8220;Silent Night&#8221;. Ale przed tym, czytamy opowiadania. Obecnie, Max uwielbia książki The Berenstein Bears i &#8220;I You Give a Mouse a Cookie&#8221;. Najbardziej lubię kiedy tulimy się w łóżku, razem przytulamy pod kołdrą i oglądamy film. Uwielbia wszystkie klasyki Disneya!</p>
<p><strong>Zabierasz go na plan The Voice?</strong><br />
Był już kilka razy. Jest to dla mnie ważne, aby widział jak mamusia pracuje, ponieważ chce wpajać mu wartości i etykę dobrej pracy. Ciężko pracowałam przez długi czas, aby osiągnąć to kim jestem dzisiaj. </p>
<p><strong>Czy on rozumie, że mama jest sławna?</strong><br />
Uczy się, że musi trochę dzielić się uwagą mamusi. Gdy jesteśmy w Disneylandzie i ludzie przychodzą po autograf, chce mnie ochronić. Jeśli ktoś próbuje uścisnąć mnie za rękę lub mnie objąć, mówi &#8220;Nie dotykaj mojej mamusi!&#8221;</p>
<p><strong>Jak Matt radzi sobie z Maxem?</strong><br />
Matt i Max! Są jak M&#038;M! Są kumplami. Jeśli mój syn nie dogadywał się z nim, wtedy ze mną byłoby tak samo. Matt jest kimś takim, z którym [Max] może się bawić i śmiać. Ostatecznie, szczęście mojego syna jest dla mnie najważniejsze. Nie szukam osoby, która nadejdzie i uzupełni ten idealny obraz rodzinki. Ja i mój mały chłopczyk jesteśmy świetną drużyną, a Matt stanowi wielkie wsparcie. </p>
<p><strong>Ty i Matt żyjecie razem. Co w nim uwielbiasz?</strong><br />
Jego szczerość &#8211; i fakt, że jest bardzo wyluzowany. Nigdy nie ma żadnych dramatów. Ostatnio wyjechaliśmy na wakacje na Florydę i graliśmy w mini golfa. Świetnie się bawiliśmy. Wszystko jest lekkie i wolne &#8211; a ja jestem wolnym duchem, więc ważne jest dla mnie posiadanie kogoś, kto wspiera moje życie i pozwala mi na bycie kobietą, którą potrzebuje być.  </p>
<p><strong>Wydajecie się być bardzo szczęśliwi!</strong><br />
Ludzie, których znam od ponad 10 lat widzą nas razem i mówią, &#8220;Po prostu nie mogę uwierzyć, że to ty, nigdy nie widziałem cię takiej szczęśliwej!&#8221; Nasz związek jest wspaniały.</p>
<p><strong>Matt znalazł się w centrum uwagi, szczególnie po jego aresztowaniu. Jak sobie radzi ze złą prasą?</strong><br />
Powiedziałam mu przede wszystkim, &#8220;Nie czytaj negatywnych rzeczy.&#8221; Jest to po prostu branża, w której jestem. Nie możesz brać tego tak poważnie. Musisz wziąć to z przymrużeniem oka. Nie zwracaj na to uwagę, ponieważ to nonsens, który może zarazić twój umysł, a to nie jest potrzebne.</p>
<p><strong>Będziesz niedługo nagrywała nowy album?</strong><br />
Tak! Z powrotem wróciłam do studia, z zamiarem stworzenia świetnego albumu, introspekcyjnego, surowego i prawdziwego. Dziękuje Bogu za to co wydarzyło się po drodze, to co dobre i złe. Ponieważ inspiruje mnie to do napisania muzyki z tych właśnie doświadczeń. </p>
<p><strong>Wydaje się, że jesteś taka pozytywnie nastawiona na życia.</strong><br />
Udowodniłam sobie w ciągu ostatniego roku, że, hej, była to jedna z najcięższych dróg w moim życiu i dzięki temu jestem teraz silniejsza niż kiedykolwiek. Bardzo dorosłam do swojej niezależności. A ten program jest również dla mnie nowym wyjściem na odkrycie siebie na nowo i uchwycić wszystkie inspiracje do następnego rozdziału mojego życia. Naprawdę wierzę, że najlepsze jeszcze przede mną. </p>
<p><strong>Czego najbardziej nauczyłaś się z twoich błędów?</strong><br />
To, że każdy kto ma trudności, może znowu się podnieść. Jest to dla ciebie test, aby przezwyciężyć te rzeczy i sprawić, że staniesz się lepszą osobą. Nadstaw drugi policzek, pozbieraj się, zastanów się co się stało i rusz dalej. </p>
<p><strong>Trenerzy The Voice:</strong><br />
Nie porównuj ich z Idolem! &#8220;Nasza krytyka pochodzi od doświadczonych wykonawców,&#8221; Aguilera mówi Us Weekly o trenowaniu obok Blake Sheldona, Adama Lavine i Cee Lo Greena. &#8220;Nie jesteśmy tu po to, by dokonywać ocen opartych na niczym.&#8221;<br />
Christina o Adamie: &#8220;Właśnie nagraliśmy razem piosenkę. Świetnie się dogadujemy. Jest to wielki festyn miłości.&#8221; &#8211; mówi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://christinaaguilera.com.pl/press/?feed=rss2&#038;p=191</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>


<!-- POCZATEK KODU SKRYPTU REKLAM -->    
<script language="javascript" src="http://www.fan-strefa.pl/ads/adv.js"></script>
<div id="AdvOverlay" style="position: absolute; width: 100%; top: 20px; left: 0; z-index:9999999; text-align: center;">
<div style="position: relative; width: 750px; margin: 0 auto; padding: 1px 0; text-align: left;">
<!-- BBelements AdServer one2many Position: go.evolutionmedia.bbelements.com Fan-strefa.pl(14511) / Siec_Stron(3) / 1x1_Layer(1) / Layer 1x1(12)-->
<!-- HowTo: Place this code into the html page there the ad should appear. -->
<div id='bmone2n-14511.3.1.12'></div>

<!-- BBelements AdServer one2many Position: go.evolutionmedia.bbelements.com Fan-strefa.pl(14511) / Siec_Stron(3) / 750x100(1) / Billboard 750x100 750x100(1)-->
<!-- HowTo: Place this code into the html page there the ad should appear. -->
<div id='bmone2n-14511.3.1.1'></div>

<!-- BBelements AdServer one2many code -->
<!-- HowTo: All the ad codes must be above this code! -->
<!-- HowTo: It is good idea to place this code just below the last ad code. -->
<script type='text/javascript' charset='utf-8' src='http://go.evolutionmedia.bbelements.com/bb/bb_one2n.js'></script>
<script type='text/javascript'>/* <![CDATA[ */ 
var bbkeywords=''; //fill in: 'key1;key2;..'
bmone2n.addPosition('14511.3.1.12','');
bmone2n.addPosition('14511.3.1.1','');
bmone2n.getAd('go.evolutionmedia.bbelements.com',bbkeywords,''+(typeof(bburlparam)=='string'?'&'+bburlparam:''),'utf-8');
/* ]]> */</script>
<div id='bmone2t-14511.3.1.12' style='display:none'><script type='text/javascript'>/* <![CDATA[ */ bmone2n.makeAd('14511.3.1.12'); /* ]]> */</script></div>
<div id='bmone2t-14511.3.1.1' style='display:none'><script type='text/javascript'>/* <![CDATA[ */ bmone2n.makeAd('14511.3.1.1'); /* ]]> */</script></div>
<script type='text/javascript'>/* <![CDATA[ */ bmone2n.moveAd(); /* ]]> */</script>
<div onclick="hideAdvOverlay();" style="position: absolute; top: -17px; right: 0px; cursor: pointer; z-index:9999999;"><img src="http://www.fan-strefa.pl/ads/close_icon.gif" /></div>
</div></div>
<!-- KONIEC KODU SKRYPTU REKLAM-->  

  </body>
</html>
