April 17, 2012
Dodany przez: Juliee
Citizen K (2008)

Christina kocha zmieniać swój wizerunek. Zaledwie kilka lat temu była hardcorową laską z licznymi kolczykami w każdej części jej ciała. Przedtem była typową „dziewczęcą dziewczyną”., a ostatnio „glamour girl” z lat 30. Dzisiaj ma dwa oblicza – znanej na całym świecie pop divy oraz troskliwej matki. Wywiad dla Citizen K odbył się w jej domu, w studiu nagraniowym, gdzie aktualnie spędza większość czasu. Ściany ozdobione są platynowymi płytami, nagrodami i dyplomami. Cała atmosfera jest bardzo swojska, tak jak nasza diva. Przyznała, iż nie zmieniała swojej fryzury od 3 dni. Polubiła ją tak bardzo, że ciężko jej się z nią rozstać. Zasadniczo, Christina jest typową gwiazdą. Wielki uśmiech i politycznie poprawne wypowiedzi. Jest bardzo przyjazna i nie daje nam znać, że takie wywiady są dla niej rutyną i trwają 30 minut. Dla nas oczywiście złamała tę zasadę.
Przed wszystkim, Christina, chciałbym podziękować Ci za wspaniałą pracę nad sesją zdjęciową.
Tak, myślę, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty! Kocham Ruven’a Afandor’a, dlatego jestem bardzo zaintrygowana tym jak wyglądać będzie efekt końcowy. Ponadto pracował ze mną, kiedy byłam w ciąży, a wyniki były niesamowite. Myślę, że to było możliwe tylko z nim. Dodatkowo łatwo nawiązuje się z nim kontakt i ma duże znaczenie dla pracy całego zespołu.
(more…)
Christina zwija się w kłębek na pluszowej kanapie w swoim kinie domowym i nerwowo ciągnie kosmyki swoich platynowych włosów, opadających na jej lewe ramię. Ona praktycznie tonie w czerwonym aksamicie kanapy, a ponieważ wszystkie meble mają klimat Alicji w Krainie Czarów, [Christina] wygląda jak figurka. 


Spotykamy się w Nowym Jorku, w Hotelu on Rivington. Kiedy wchodzę do apartamentu na jednym z ostatnich pięter, Christina już czeka. Siedzi na jasnej skórzanej kanapie ubrana w sukienkę (mini) od Pucciego i szpilki Christiana Louboutina. Ma perfekcyjnie zrobiony makijaż, jednak bardziej niż usta w kolorze fuksji, moją uwagę przyciąga aksamitna, piękna i nieskazitelna skóra artystki. No i ten biust imponujących rozmiarów! Być może wiąże się to z faktem, że niedawno urodziła syna. Christina nie uśmiecha się sztucznie i nie pyta, jak się czuję, po prostu daje sygnał, że jest gotowa, by zaczynać wywiad. Z jednej strony ten dystans trochę mnie zaskakuje, ale w sumie podoba mi się. Odbieram go jako profesjonalizm. Zaraz potem zaczynam też rozumieć, dlaczego Aguilera zaszła tak wysoko i jest w stanie osiągnąć wszystko, co sobie wymarz. Bo ona ma nie tylko głos i urodę, ale przede wszystkim dobrze poukładane w głowie.
CHRISTINA AGUILERA UZNAŁA, ŻE ŚWIAT MUZYKI TO ZA MAŁO I POSTANOWIŁA PODBIĆ DUŻY EKRAN. JAK JEJ POSZŁO W “BURLESCE”, NAJLEPIEJ PRZEKONAJCIE SIĘ SAMI. TYLKO MACHINIE OPOWIADA O SINIAKACH, CAŁKIEM NIEZŁYM CIELE (SWOIM) I CO SIĘ DZIEJE, KIEDY NA FILMOWYM PLANIE SPOTKAJĄ SIĘ DWIE DIWY.
Kiedyś obiecała sobie, że nie zwiąże się z nikim. Najważniejsza była kariera, koncerty i nagrywanie kolejnych płyt. Kilka miesięcy temu wyszła za mąż. Potem nagrała trzecią płytę i ze zdziwieniem stwierdziła, że może być spełniona i w pracy, i w domu.
Prawie dwuletni synek Christiny, Max, oprowadza mnie po ich domu w Beverly Hills, który w ten jesienny dzień wypełniony jest dekoracjami na Halloween. “Zielony!” – krzyczy urzeczony kiedy to głowa kościotrupa obraca się ujawniając zieleń swoich oczu. Aguilera, której koncert i jego teatralność przyćmiewa nawet widowisko samej Madonny, planuje przyjęcie, na którym nie zabraknie wróżbitów czytających z kart tarota, nalewających poncz czarownic, czy też “chorego umysłowo, wziętego prosto w zakładu dla obłąkanych seksownego tancerza w klatce”.
Po druzgocącym roku, Christina Aguilera zaczyna od nowa z przebojowym show, szczęśliwym synkiem i gorącym romansem.