Blender (2006)

Jeśli chcesz poznać Christinę Aguilerę musisz przejść obok faceta imieniem Bob. Imię to wydaje się być nieszkodliwe, ale sam koleś nie jest. Bob to profesjonalny ochroniarz i tak też wygląda: wysoki, z błyszczącą, ogoloną głową i potężnymi ramionami wielkości.. cóż, Christiny Aguilery.

Pewnego późnego popołudnia na początku września, Bob jest w Radio City Music Hall obserwując jak jego pracodawczyni wykonuje kolejne kroki choreografii do piosenki Candyman z jej albumu Back To Basics. Powodem tej próby jest impreza Fashion Rocks – koncert charytatywny, który ma być nadawany dwa dni później przez stację CBS i Radio City. Tancerki Rihanny śpieszą się by złapać taksówkę do hotelu. Menadżer Elton’a John’a syczy coś do telefonu komórkowego. Któryś z producentów krzyczy „Gdzie jest Daisy Fuentes?”. I właśnie wtedy w powietrzu rozchodzi się jeden z tych dźwięków, którymi Christina mogłaby spowodować, że balkon tego czcigodnego miejsca wykonany w stylu Art. Deco mógłby upaść na siedzenia orkiestry.

Jakieś 20 rzędów od sceny Bob kręci głową. Pracuje dla Aguilery zaledwie od 3 miesięcy, po 8 latach z Madonną i 6 z Jennifer Lopez. „Z tymi wszystkimi dziewczynami to było coś więcej niż show, to był spektakl” przyznał Bob. „Ale ta jedna” – dodał wskazując na Aguilerę – „Ona potrafi śpiewać”.

Jeśli jest jedna rzecz, którą bezpiecznie można powiedzieć o Aguilerze, to jest to rzecz powtarzana w kółko od czasów kiedy to chodziła do przedszkola – ona potrafi śpiewać. Aguilera ma wrogów, jednak nikt – nawet z tych ze sceny muzycznej, którzy przenoszą walkę do mediów – nie kwestionuje jej umiejętności wokalnych. Podczas próby w Radio City, Aguilera używa jednej czwartej swoich możliwości wokalnych, ale jej głos jest ciągle na tyle silny by wystraszyć kilku specjalistów od muzyki, którzy oderwani od ekranów swoich BlackBerry, gapili się ze zdumieniem. Kilka dni wcześniej Aguilera pojawiła się na tej samej scenie, elektryzując tłum podczas występu na MTV Video Music Awards z Hurt, potężną balladą na miarę Celine Dion. „Za bardzo się denerwuję by obejrzeć ten występ” Aguilera przyznała później Blenderowi. „Nie słyszałam ani siebie, ani orkiestry. Nie wiem nawet czy trafiłam w nutę”. Ale oczywiście trafiła w każdą nutę, doskonale wyczuła melodię i wydobyła z siebie nieskazitelne dźwięki.

Muzykalność nie jest jej problemem, ale z Aguilerą – zawsze – są problemy. Praktycznie od chwili gdy zabłysnęła na scenie jako gwiazda teen-popu śpiewając Genie In A Bottle w 1999, była magnesem dla tabloidów i źródłem plotek: drama queen, która jest w konflikcie z Britney Spears, Mariah Carey, poprzednim menadżerem (którego na dokładkę pozwała o oszustwo), i Eminemem, który wytykał Christinie jej zdolności oralne w piosence The Real Slim Shady. Przyznała się do trudnego dzieciństwa zarówno w prasie jaki i na swoich nagraniach. Wywołała skandale przez piosenki przepełnione sexem, wywiadami, w których przyznawała, że uwielbia sex i chwaliła się kolczykami w sutkach czy trasą koncertową, podczas której to wyglądała jak prostytutka.

Kiedy była nastoletnim członkiem obsady The New Mickey Mouse Club, jej koledzy muszkieterowie (do tej grupy należeli m.in. Spears, Justin Timberlake, Ryan Gosling i Keri Russell) podobno nazywali ją „diva” i ta opinia pogłębiała się przez lata. Próba do występu podczas Fashion Rocks to potwierdza. Ma ona na sobie długi szary sweter – nie do końca optymalny strój do wykonywania choreografii w świetle reflektorów. A gdy tylko schodzi ze sceny, przegrzana piosenkarka otoczona zostaje przez osoby w obsługi, które ją wściekle chłodzą.

Kryzys został zażegnany i wkrótce Aguilera ukryta jest w klimatyzowanym chłodzie limuzyny, pędzącej nocą przez ulice Nowego Jorku z nowym albumem Thom Yorke wydobywającym się z samochodowego zestawu audio. Blender jest sam z Aguilerą w limuzynie na ogromnym tylnym siedzeniu – Ochroniarz Bob siada obok szofera – i nie sposób zauważyć, że pachnie ona wspaniale. Oprócz tego, co musi być bardzo drogimi perfumami, piosenkarka ma wciąż na sobie długi sweter opadający na jej bardzo szczupłą talię przepiętą wielkim pasem, który spadał jej ciągle podczas próby. Samochód skręca na południe w Dziewiątą Aleję i zmierza w kierunku bardzo modnej dzielnicy Meatpacking. Aguilera mieszka w dużym domu w Los Angeles, ale jej mąż wychował się w Nowym Jorku, a ona kocha to miasto. „Planujemy tu coś kupić wcześniej niż później.” Przyznała. „Kiedy skończę trasę koncertową , zdecydowanie powinniśmy się rozejrzeć za jakimś miejscem”. Aguilera dostrzega, że Blender niezręcznie posługuje się magnetofonem ręcznym. „Tak, lepiej upewnić się, że coś działa” mówi ze śmiechem. „Lubię schodzić z tematów, co czasami przysparza mi kłopotów. Jestem gadułą.”

W trakcie tych dni, Aguilera ma wiele do powiedzenia. Back To Basics jest zdecydowanie największym przedsięwzięciem w jej karierze. 22 piosenki rozłożone na dwóch płytach CD. Dodatkowo jeden z najbardziej szczerych albumów, które kiedykolwiek zostały wydane jest sygnowany przez multiplatynową pop gwiazdę. Jak sama nazwa wskazuje jest to powrót do starej szkoły – ale co dokładnie jest na nim reaktywowane? Trochę wszystkiego, faktycznie: blues i jazz lat ’20, lata 30 i Broadway oraz pop z lat ’40 i ’50, a także wizerunek pinup lat ’60 i ’70, nie wspominając już o wczesnych latach ’90 i hip-hopie dzięki uprzejmości współproducenta albumu, DJ’a Premiera. Na Back To Basics jest tez coś z muzycznej miłości, motywie przewodnim nowo odkrytym przez Aguilerę. (W listopadzie 2005 roku wyszła za mąż za producenta muzycznego Jordana Bratmana). Ale ponownie znajdujemy piosenkę o przemocy wobec Aguilery i jej matki. Jest też diss wycelowany w producenta Scott’a Storch’a. Znajdujemy również sequel Dirrty, w którym Aguilera występuje przeciwko każdemu, kto może mieć czelność twierdzić, że nie jest już ona niegrzeczna. I kilka prawie operowych ballad z wykorzystaniem orkiestry smyczkowej i chóru, współtworzona przez innego głównego współpracownika Aguilery, Lindę Perry, autorkę tekstu przeboju z 2002 roku – Beautiful. Czy wspomnieliśmy, że jest też tam również motyw cyrku?

Pod każdym względem to szalenie ambitna płyta, wypolerowana na wysoki połysk, jak zuchwała koncepcja art-rocka, którą można spotkać coraz częściej. To jeden z tych albumów gwarantujący kierownictwu wrzody na żołądku. – Aguilera przyznaje, że Back To Basics spowodował trochę więcej niż konsternację ze strony szefów przemysłu Clive’a Davis’a i innych grubych ryb wytwórni RCA. Niektóre z problemów zostały rozwiązane poprzez ciągłą promocję albumu i sukces głównego singla , porywającej na parkiet piosenki Ain’t No Other Man. Ale na rynku przesyconym kasowymi albumami pop diw, z których większość nie zaryzykowała muzycznie tak, jak zrobiła to Aguilera, Christina nie może jeszcze czuć się wolna od problemów – i można domyślać się, że od czasu do czasu ona sama ma wątpliwości odnośnie wyników swojej pracy. „To prawda: wraz z wolnością idzie ogrom odpowiedzialności”, mówi. „Teraz to ja kieruję tym statkiem. A jeżeli on utonie, będzie to tylko i wyłącznie moja wina”.

Sorry, fashion police: Christina schowała do szafy ostatnią parę skórzanych chaps’ów. Model 2006, jak się okazało, jest nienaganny. Zawinięta w miękki plusz na tle restauracji na Manhattanie, ma na sobie szkarłatną szminkę, nieskazitelny lakier do paznokci, blond loki w stylu Marilyn Monroe/Jayne Mansfield opadające na jej ramiona. Wygląd jest, między innymi, jedną z jej prac domowych. „Przejrzałam setki starych filmów”, mówi. „Marlean Dietrich, Marylin. To było bardzo ryzykowne dla mnie by przejść do tych bardziej ekscytujących miejsc mojej osobowości. Ale chciałam odkryć inną stronę swojej seksualności: więcej skromności, więcej zabawy, więcej światła. Jeśli mój makijażysta dałby mi czerwoną szminkę kilka lat wcześniej nie wiedziałabym co z nią zrobić. Wytarłabym ją od razu. Teraz to odpowiednia chwila na jej użycie.”

Chwilę później, Blender podsłuchuje rozmowę telefoniczną pomiędzy Aguilerą i jej mężem, w której narzeka, że musi „zrobić sobie włosy ponownie – wrzód na tyłku”. Ale podejrzewam, że Aguilera cieszy się wszystkimi chwilami, kiedy to może spędzić czas z tymi, których bezczelnie nazywa „glam squadem” – pakietem stylistów gejów, którzy są najbliższym otoczeniem z jakim ma się kontakt. „Kiedyś było tak, że dobre relacje jakie kiedykolwiek miałam były tylko z gejami.” Aguilera mówi, śmiejąc się „To było zanim poznałam Jordy’ego.”

Jordy – oczywiście – to 29-letni Jordan Bratman, od roku mąż Aguilery. Para poznała się podczas jednej z sesji nagraniowych do Stripped, która miała miejsce w studio producenta Dallas’a Austina’a w Atlancie, gdzie Bratman pracował w tym czasie. Szybko się zaprzyjaźnili, a we właściwym czasie – mówi Aguilera z błyskiem w oku i bez najmniejszego cienia ironii – „zostaliśmy kochankami”. Oczywiście, nie było to taki proste. Piosenkarka przyznała, że kiedy poznała Bratmana była w „bardzo mrocznym miejscu” w swoim życiu. Ale cierpliwością i wytrwałością udało mu się zburzyć mury, które zbudowała wokół siebie. Kilka utworów na Back To Basics celebruje zdobycie przez Bratman’a swojej panny młodej. W balladzie Understand Aguilera śpiewa: „Było tyle ścian, na które musiałeś się wspiąć/Jeśli chciałeś być naprawdę mój”. Jeszcze wspanialsze jest The Right Man, melodramat o dniu ślubu Aguilery, wykonany w akompaniamencie orkiestry smyczkowej i chóru. („Jednego dnia moja mała dziewczynka/Wyciągnie swą rękę/Będzie wiedziała, że znalazłam właściwego mężczyznę”).

Tego wieczoru, popijając swoje mai tai w tylnej części sali w restauracji, Aguilera nie wydaje się być w dość dobrym miejscu. Z natchnieniem opowiada o przebywaniu w domowych pieleszach („Przytulny to moje ulubione słowo ostatnimi czasy. Jordy i ja jesteśmy najbardziej przytulaśną parą świata”), o jej teściach (to minie, Christina) i posiadaniu „miłego, żydowskiego chłopaka”. „Uczę się wielu żydowskich słów” przyznała. Jakich na przykład? „Schlep. Jak mam tyle roboty, chciałabym, żebyś schlep ze mną. I Oy. I oczywiście, shiksa.”

Ale mimo iż Christina jest kobietą jednego mężczyzny, wyciągniętą rodem z ery Truman’a, Aguilera chce, żebyśmy wiedzieli, że nie zrezygnowała ona z niegrzeczności – że jest, jak mówi piosenka, Still Dirrty. Chwali się, że zamierza większość zaplanowanej podróży do Rzymu spędzić w łóżku. Wspomniała też o oddawaniu moczu do wiadra, stojąc nago przed ekipą za kulisami podczas koncertu. „Czuje się bardzo komfortowo w moim nagim ciele. Prawdopodobnie jest nawet nagranie jak sikam!” (Witaj Youtube!)

W tym samym czasie, Aguilera jest zainteresowana projektem, spokojnej, dojrzałej kobiety, która wyszła poza jej zamiłowania do głośnych szaleństw. „Kiedy wychodzisz za mąż, odcinasz się od wielu starych bzdur, które kiedyś przeszkadzały”, mówi. W przypadku Aguilery, „stare bzdury” obejmują emocjonalne blizny po trudnym dzieciństwie i gorycz związaną z trudnymi początkami jako gwiazda teen popu.

Urodziła się w 1980 roku w Staten Island w Nowym Jorku. Jej matka to pół Irlandka, pół Amerykanka, ojciec natomiast Ekwadorczyk. Apodyktyczny sierżant armii USA znęcał się nad rodziną. Rodzice Aguilery rozstali się gdy ta miała 7 lat i wraz z matką i siostrą przeniosła się do Rochester w Stanie Pensylwania, do robotniczej dzielnicy poza Pittsburgiem. To właśnie tam talent Aguilery odkryła jej babcia. Wkrótce po tym przeciskała się przez programy typu talent show, by w wieku 10 lat jej przedwcześnie wielki głos ukazał się w telewizji w repertuarze Etty James i piosenką Sunday Kind Of Love w portoamerykańskim show Star Search. W wieku 13 lat dołączyła do obsady Klubu Myszki Micky i zaczęła nagrywać demo dla wytwórni muzycznej. W 1998 roku nagrała piosenkę Reflection do filmu Disneya Mulan i podpisała kontrakt z RCA. Jej debiutancki album, Christina Aguilera, pojawił się rok później i wstrzelił się w obecnie trwająca modę na teen pop. Genie In A Bottle zdobywał szczyty list przebojów, a ona nie oglądała się za siebie… do czasu.

Dziś Aguilera wspomina ten okres z mieszanymi uczuciami. Podobnie jak na wiele młodych gwiazd z brakiem dorobku artystycznego, nakładano na nią ograniczenia, szczególnie przyczyniał się do tego jej były menadżer Steve Kurtz. „To było trudne. Mój wokal był bardzo ograniczony podczas nagrywania pierwszej płyty. Wtedy był szał na teen pop i musiałam się wpasować w pasujące ramy, aby osiągnąć sukces”, mówi. „Ja spłaciłam swoje rachunki. Wiedziałam, że jeśli będę grała według ich zasad to w końcu będę mieć kreatywną kontrolę nad tym co robię.”

Do 2000 roku Christina ograniczyła kontakty z Kurtzem i pozwała go o przywłaszczenie jej pieniędzy. Wkrótce po tym rozpoczęła medialną walkę z była koleżanką Britney Spears, sugerując, że Spears używała playbacku podczas wspólnego występu na VMA w 2003 roku. Spór trwał tylko chwilę, była to jedna z kilku szarpanin, w którą została wplątana Aguilera. Na początku tego roku skrytykowała Mariah Carey na łamach jednego z pism, ale gdy przywołujemy imię Mariah, ona nie łapie przynęty. („Ona ma niesamowity głos”, przyznaje). Rzeczywiście, tej nocy tryska miłością do kolegów-artystów – zwłaszcza do tych, którzy wypowiadają się o niej pozytywnie. „Axl Rose przebywał za kulisami podczas gali VMA, tuż obok mojego glam squadu”, przyznała. „I słyszeli, jak kazał wszystkim siedzieć cicho, aby mógł usłyszeć mój występ. Kiedy spotkałam go za kulisami, uścisnął mi rękę i powiedział: „Jesteś jedną z największych wokalistek naszych czasów”. Czy to nie słodkie? Szczególnie, że za moich czasów tacy byli Guns N’ Roses. Christina miała podobną przygodę z Jessicą Simpson. Simpson przebywała na tym samym piętrze hotelu co Aguilera podczas VMA i wsunęła liścik pod jej drzwi. „Napisała tyle słodkich rzeczy o mojej pracy” wyznała Aguilera. „Kobiety są wredne, szczególnie w tym biznesie, możesz spotkać wiele osób wysyłających negatywne wibracje. Ale Jessica jest super słodka i bezkonkurencyjna. Posłałam jej duży bukiet kwiatów”.

Prawdopodobnie najbardziej zuchwały moment w karierze Aguilery przychodzi z albumem Back To Basics. Wywołując ducha „gwiazd bluesa … twórców jazzu,” Aguilera śpiewa: „Więc stoję dziś / I składam hołd/ Tymi, którzy byli przede mną i przetarli szlak/I tak modlę się do Boga, aby dał mi siłę, /Abym udźwignęła dar, jakim jest piosenka w jego dobrej wierze.”

Nie ma wątpliwości co do gorliwości Aguilery. „Dorastałam słuchając Etty James i Marvin’a Gaye i tych wszystkich wielkich wokalistów bluesowych i soulowych”, mówi. „To była muzyka, która mnie ukształtowała”. Jej interpretacje Billie Holiday (I Got Trouble) i Andrew Sisters (Candyman) ukazują jej prawdziwą miłość do tych stylów. Ale jest różnica pomiędzy naśladowaniem wielkich muzyków, tak jak Aguilera, a uznaniem siebie jako dziedzica stuleci tradycji czarnej muzyki.

Spędzając trochę czasu z Christiną Aguilerą nie sposób nie uwierzyć, że ona „opuszcza bezpieczne miejsce z nowym wyglądem” i „powraca ze stylem Mae West i kobiecą seksualnością”. I zaczynasz dostrzegać, ze jest coś „śmiałego” w „wizji” Aguilery, szczególnie kiedy każdy od Beyonce, Nelly Furtado, Janet Jackson po Jessicę Simpson postawił na współpracę z wielkimi nazwiskami w tej branży – Neptunes, Timbaland, Jermaine Dupri, Rodney Jerkins. Wybór Aguilery by zaprosić do współpracy DJ’a Premiera spóźniony był więc o dekadę. „Premier naprawdę zrozumiał to co chciałam stworzyć”. Wyznała. „Podjęłam świadomą decyzję, aby spróbować stworzyć płytę, która nie będzie brzmiała jak wszystkie inne. Po pewnym czasie, kiedy wielcy producenci płyną z prądem, wszystko zaczyna brzmieć tak samo. Ci ludzie są takimi pracoholikami, że tworzą nagrania na płytach każdego. A twórczość cierpi”. Pauzuje. „I nie chodzi mi o nikogo konkretnego”.

Ron Fair, prezes Geffen Records – i stary współpracownik Aguilery – mówi: „Wiele dziewczyn, które są sexy, tych związanych z MTV, hip-hopem, popem, r’n’b bazuje na tych samych przybornikach i tej samej kolorystyce. Christina ma swój własny zestaw przyborów i swoją własną paletę kolorów. Niezależnie od tego co dzieje się na rynku, pożądany rezultat musi ją zadowolić”.

Dla niektórych to może być jeden wielki banał, ale jeśli nie przesłuchałeś albumu Back To Basics możesz mieć wątpliwości, czy Aguilera kieruje się czymś innym niż głód na numer 1. na listach przebojów. Aguilera najbardziej przypomina Madonnę, która zaskakiwała publiczność przez prawie trzy dekady. Aguilera, gwiazdka Klubu Myszki Mickey, ikona teen popu, temat tabu dla wielu osób, a następnie klasyczna dama – może się okazać największym odmieńcem XXI wieku. „Christinie należy przyklasnąć po tym nagraniu”, mówi Linda Perry. „Ona naprawdę starała się zrobić coś innego. Czy to się jej udało? Nie wiem. Ale to co powinno być ocenianie, to fakt, że przeniosła się w czasie, gdy wszyscy dookoła robią jedną wielką bzdurę.

Oczywiście Back To Basics wskazuje nam kilka możliwych kierunków, którymi może podążyć Aguilera. Być może najbardziej intrygującym z nich może okazać się ballada Save Me From Myself, która sugeruje kusząco, że Aguilera, królowa wysoko-oktawowych dźwięków, może zaprezentować też coś miękkiego, delikatnego i dyskretnego. Aguilera przyznała, że ma już naszkicowaną koncepcję kolejnego albumu, ale kiedy próbujemy wydobyć z niej szczegóły, dodaje: „To wszystko mam w swoim dzienniku, pisze w nim na co dzień”. Jakaś podpowiedz? „To nie jest to czego się spodziewacie”. W międzyczasie Christina Aguilera ma kilka ważniejszych spraw na głowie. Stresuje się swoim teledyskiem do piosenki „Hurt”, który zostanie nakręcony jak tylko ona i Bratman wrócą ze swojego krótkiego europejskiego wypadu. („ Przede mną przesłuchania. Mam bzika na tym punkcie, muszę mieć wszystko dopięte na ostatni guzik”). Jest też trasa koncertowa na horyzoncie, a być może niektóre występy odbędą się w klubach jazzowych. I jest jeszcze duet z Elton’em Johnem, który otwierać będzie Fashion Rocks za kilka dni. „Mamy zamiar wykonać Bennie And the Jets, wyznaje Aguilera. „Muszę się nauczyć całego utworu, a nie wiem którą część Elton chce mi dać do zaśpiewania”. Blender przypomina Aguilerze, że John miał już słynny duet z jej rywalem Eminemem w 2001 roku podczas rozdania nagród Grammy. „Tak, duet Christina-Eminem… to jest to na co świat czeka, prawda?”. Po czym dodaje z powagą: „Jeśli musisz naprawdę wiedzieć, to jest właśnie to czym zajmę się później”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *