Collider.com (2015) – Christina Aguilera Polska | Centrum Fana
POST ZOSTAŁ DODANY PRZEZ: Juliee   DNIA: Kwiecień 26, 2015   KATEGORIE WPISU: 2015,

Collider.com: Christina i Pharrell – jak zamierzacie pokonać Blake’a i Adam’a w tym sezonie programu?

Christina: Mając [w programie] tak różnych trenerów, otrzymujemy mieszankę stylów i talentów. Zawsze myślę sobie, że może tym razem się uda. Wiem, że Adam i Blake są w programie od ośmiu sezonów. Co więcej, nie było mnie kiedy wygrał Usher. Szczerze, to po prostu chce się dobrze bawić, słuchać wspaniałych artystów i świetnej muzyki oraz, jak zwykle, polegać na moim instynkcie. Jestem pewna, że mój czas w końcu nadejdzie. Ale ten program nie jest o nas. To wspaniałe czuć dumę z osoby, którą wspierałeś w czasie tej muzycznej podróży, tym bardziej, że to trudna droga, podczas której widzisz, przez co dana osoba przechodzi. Format programu ma charakter rywalizacji, co uwielbiam i jednocześnie nienawidzę. Nie lubię, kiedy muzyka jest źródłem rywalizacji. Ale z drugiej strony to jak trening przygotowujący uczestników przed tym, co czeka ich w przyszłości, kiedy już opuszczą program. To w sumie ogółem świetny obóz przetrwania.

Co możesz powiedzieć na temat nowej muzyki?

To w dalszym ciągu dla mnie wielki proces twórczy. Nie jestem z tych, którzy wypuszczają ciągle nową muzykę tylko po to, aby utrzymać swoja pozycję. Wierzę w kunszt, rzemiosło. Wiem, ile czasu potrzeba, aby w pełni coś ukształtować, włożyć wysiłek w najmniejsze detale. Dużo napisałam w czasie drugiej ciąży, kiedy po prostu żyłam z dnia na dzień, doświadczając wielu rzeczy i chłonąc wszystko to, co się wokół mnie działo. Na pewno będzie to zauważalne na nowym albumie. Zawsze w mojej muzyce będzie pojawiać się cząstka soulu, ponieważ przy nim inspiracja przychodzi mi naturalnie. Ale jestem bardzo zainteresowana jedną piosenką Pharrell’a – mogę powiedzieć, że to na prawdę bardzo fajny utwór. Jestem zadowolona, że mogę pracować nad rzeczami, które mnie ekscytują i nie są wymuszone. Wszystko to praca, która wymaga czasu na realizację.

Czy masz jakieś problemy ze swoim głosem, z którymi musisz się mierzyć i którymi mogłabyś podzielić się z innymi wokalistami?

Każdy z nas ma swój osobisty styl [śpiewania]. Wszyscy walczymy z alergiami, mamy dobre i złe dni, szczególnie podczas tras koncertowych. Trzeba odpoczywać i dbać o siebie. Ja korzystam z masaży. Nie bójmy się fundować sobie przyjemności. Istnieją tabletki oraz spraye na gardło, które mogą pomóc. Chciałabym móc wyjawić ci jakiś wielki sekret, ale są to po prostu bardzo przyziemne rzeczy typu herbata z miodem.

Co robisz, aby upewnić się, że twoje piękne dźwięki i długie nuty są trafione w punkt?

Z pewnością musisz rozgrzać swój instrument i dopilnować tego by przeznaczyć odpowiednią ilość czasu na sen. Mając dwójkę dzieci czasami nie starczy ci na niego czasu. Kiedy jest się w trasie koncertowej dopada ogromne zmęczenie spowodtowane podróżą i zmianą strefy czasowej. Musisz po prostu przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu, co z resztą jest kolejnym przykładem tego, czego uczy ten program. Pomaga uświadomić sobie, że to na prawdę sztuka brzmieć świetnie w telewizji, ze względu na to, ze dźwięk jest tam bardziej skondensowany i odcięty. Każdy fałsz jest słyszalny. Jest się wykonawcą i niestety nie wszystko zawsze pójdzie jak z płatka. Ja rozgrzewam swój głos około 20-30 minut wędrując po różnych skalach. To bardzo ważne.

W świecie rozrywki trzeba mieć twardą skórę. Co według was, trenerów i mentorów, stanowi najlepszy sposób na odbudowę pewności siebie?

Kiedy działasz w tak rozległej branży i wiesz, że cały świat na ciebie patrzy musisz się bardzo nagłówkować, jak to zrobić. Myślisz sobie: „o mój boże, myślałem, że poszło mi całkiem nieźle, jestem w programie, ale ten ktoś mówi to i to na mój temat”. To cześć tego biznesu. Jest ciężko.

Lubię w programie wspierać inne kobiety. Jest nam ciężej niż reszcie, chodzimy w tych wysokich obcasach podczas gdy faceci noszą adidasy i płaskie buty. Zazdroszczę im. Jestem sercem z każdą dziewczyną, która bierze udział w show. Nie jest mi obca krytyka, ale to jego nieodzowna część . Nigdy nie będziesz wystarczająco dobry w oczach innych. Nie możesz wszystkich uszczęśliwić – nauczyłam się tego bardzo dawno temu. Nadmierne staranie się może doprowadzić cię do szaleństwa. Chcę widzieć, jak [uczestnicy] błyszczą. Chcę widzieć ich na tej scenie, przeżywających daną chwilę. Po programie Star Search nie wręczono mi żadnego kontraktu. Zajęło mi to kilka lat. Ale takie chwile składają się na moje doświadczenie. To one ukształtowały mnie na osobę, którą jestem teraz. To jest właśnie to, co chcę zaszczepić w uczestnikach tego programu.

Czemu przypisujesz ciągły sukces tego programu?

Ludzie uwielbiają śledzić czyjąś drogę. Lubią widzieć jak ktoś zaczyna pokornie i skromnie – tak, jak kiedyś my wszyscy. Nie pochodzę z bogatej rodziny. Mój ojciec był wojskowym, często zmienialiśmy miejsce zamieszkania. Moje dzieci dorastają w warunkach, jakich ja nie miałam. [W programie] można zapoznać się z rozwijającymi się historiami, z rodzinami uczestników. To ludzkie i prawdziwe. Łzy, które widzimy są szczere. Angażuję się w ten program emocjonalnie. Czasami czuję ogromne przygnębienie, kiedy muszę pożegnać się z członkami mojej drużyny. Zależy ci na tych ludziach, którzy przychodzą i śpiewają, chcąc zmienić swoje życie. Czasem zakrawa to nawet o sprawę życia lub śmierci. Przychodzę do programu by wspierać ich aż do końca.


UDOSTĘPNIJ TEN WPIS: