Allure (2004) – Christina Aguilera Polska | Prasa
POST ZOSTAŁ DODANY PRZEZ: MissKatelicious   DNIA: Kwiecień 27, 2014   KATEGORIE WPISU: 2004, Stripped,

AllureSzczerość Christiny Aguilery jest wystarczająca, aby przyprawić każdego dziennikarza o wrzody żołądka. W trakcie naszego wywiadu mówi o Britney Spears, śpiewaniu z playbacku i Amerykańskim Idolu.

Na cukierkowym placu zabaw muzyki pop, Christina Aguilera jest uważana za bardziej kwaśną niż kwaśny cukierek. Lista rzeczy, których nienawidzi, zawiera: programy typu reality-show („są bez sensu”), Las Vegas („przepych i turyści”), umawianie się z innymi sławnymi ludźmi („są zapatrzeni w siebie”), zakupy („szybko się nudzę”). Do tego świat mody („to nie dla mnie”), mówi nowa modelka Versace oraz firmy Skechers. „Etykiety, powierzchowność, słowo ‚dahling’ (forma angielskiego słowa darling -ang. najdroższa). „Jakie jest to nowe słowo? ‚George’ (skrót od gorgeous -boski). To jest okropne”.

Przeciwieństwo i sprzeczności -za to ją kochamy. Około 30 sekund po tym jak wydała swój hitowy album zamieniła swój słodki i niewinny wizerunek z „Genie In A Bottle” na parę brudnych chapsów (spodnie z rozcięciami, charakterystyczne dla ery Stripped). Było oczywiste, że wciąż „walczy” ze swoimi zwierzchnikami na każdym kroku. „Nie jestem zainteresowana stawaniem na ślicznej, małej scenie, w różowej sukience i śpiewaniem słodkich melodyjek”– mówi Aguilera, mała i gburowata, ostro wyglądająca w niemarkowych czarnych rybaczkach i koszulce w stylu vintage od Boy’a Scott’a z czterema rozpiętymi guzikami. „Mogłabym nagrać wiele płyt z piosenkami w stylu „Beautiful” (jej hitowa ballada o samoakceptacji), ubrać śliczną sukienkę i uszczęśliwić wszystkich, wiesz? Ale to nie jest dla mnie inspirujące i myślę, że nie jest to inspirujące dla innych ludzi. Słowo ‚ładny’ prezentuje wyłącznie stereotyp, według którego społeczeństwo myśli, że coś jest ładne, czyli np.blond włosy. Lubię słowo ‚interesujący’ bardziej niż ‚ładny’.”

Aguilera jednak jakimś sposobem unika odpowiedzialności za zachowanie, które w przypadku kogoś innego byłoby nazwane jako zuchwałe albo zadziorne. Fakt, że ta szalona, bluźniercza kobieta nie umie utrzymać języka za zębami (na więcej niż jeden sposób) może być idealnym powodem tego, że ma tylu fanów. Do wszystkich teledysków, w których trzęsie pupą, dodała wątpliwe kreacje na czerwonym dywanie, ale mimo to ma lepszy głos niż jakikolwiek artysta z jej pokolenia. Ona jak i wszyscy w tym biznesie to wiedzą.

Glen Ballard, współtwórca tekstów i producent, który stoi za wieloma hitami Alanis Morisette, pracował z Christiną nad jej piosenką „The Voice Within”. „Dla Christiny nie jest istotne jak wygląda”– mówi. „Bo to co wychodzi z tej malutkiej kobiety to głos wielki jak Kansas!” (A jaki jest opis „The Voice Within” samej Aguilery? – „Wakacje, wielka ballada, bla bla bla”).

Nawet magnaci mediów szanujący jej talent myślą, że Aguilera niekoniecznie szanuje ich samych. Którejś nocy, Aguilera wpadła na producenta muzycznego i niegdysiejszego męża Mariah Carey, Tommy’ego Mottola w jej ulubionej włoskiej restauracji w Nowym Jorku. „On wysłał mi deser na mój koszt, więc gdy wychodziłam powiedziałam mu ‚do widzenia’, a on odpowiedział: „Nie zapominaj, że tu chodzi o to” – i wskazał na tchawicę. „Bardzo dobrze rozumiałam o co mu chodzi, ale jednocześnie mnie wkurzył. Bo…oczywiście wiedziałam, że mogę stanąć na scenie, otworzyć usta i zaśpiewać – nie odbierzcie tego jako zarozumialstwo – ale oczywiście, że nie potrzebuję całego tego dymu, szkła, rekwizytów scenicznych, efektów pirotechnicznych, świateł – niczego. Żadna z tych rzeczy nic nie znaczy pod koniec dnia”.

Aguilera jest wrażliwa na punkcie zwrotu „smoke and mirrors” (dosłownie  lustra-rekwizyty które odwracają uwagę), znajdującego zastosowanie w marketingu, towarzyszącemu sesjom zdjęciowym i konferencjom prasowym, określanym jak „coś, o czym zawsze marzyłeś”, mówi. „Nagle zdajesz sobie sprawę, że jesteś produktem”. Czasami jednak korzysta z tego marketingu, gdy zakłada zwracające uwagę ubrania, a także dzięki swoim fryzurom i piercingowi. „Jestem 22-letnią kobietą i kocham odkrywać nowe rzeczy”, wyjaśnia. „Kocham pogrywać i się bawić. Ale jeśli nie jesteś uważny, możesz stracić siebie wśród tej fasady”.

Zeszły rok był miksem jej samej i fasadowości. Dla tego pierwszego, Aguilera wydała swój drugi album studyjny, mieszankę hip-hopu i rocka, „Stripped”. „Chciałam pokonać wszystko i być rozebrana emocjonalnie”, wyjaśnia tytuł albumu, z szeroko otwartymi oczami, zapominając o niedwuznacznym sensie tego słowa). Jeżeli chodzi o fasadowość, odbyła amerykańską trasę koncertową ze swoim kolegą, muszkieterem z „Klubu Myszki Miki”, Justinem Timberlake’iem. „On ma dobre serce, ale nie spędzaliśmy razem za dużo czasu”. Dodatkowo była częścią jednego z najważniejszych wydarzeń roku, kiedy to razem z Britney Spears pocałowały Madonnę (którą nazywa ‚ciężko pracującą’ i ‚nie bojącą się’) podczas występu na MTV Video Music Awards.

Naprawdę, wszystkie trzy wiedziały, że ten moment był zaplanowany, bo gwarantował uwagę mediów, ale Aguilera jest oburzona całym tym szumem. „MTV przypomina tabloid”, mówi. „Oczywiście, że mieli pomysł, żeby skierować kamerę na Justina! Czekali na  jego reakcję na widok Madonny całującej jego ex-dziewczynę! On nie zareaguje, bo wie, że na to czekacie. I wiecie co? Jestem trochę zła na MTV. To było jak ‚Hej! A co z występem?’ Nienawidzę tego. Nie mogę znieść tej strony biznesu”.  Pomyślelibyście, że da się na to namówić? „Zrobiłam to dla czystej zabawy”, mówi. „Bo występowanie może być zabawą. Dałam się na to namówić, bo tego chciałam. Mogłabym całkowicie odejść z tego biznesu i nie sprzedawać płyt” -dodaje. „Sławna twarz musi iść ramię w ramię z produktem”.

Oczywiście, że Christina nie nienawidzi wszystkiego na świecie. Ostatnio jej ulubionym filmem jest „Basquiat – Taniec ze śmiercią” i wydaje się, że bardziej identyfikuje się z malarzem niż z jego dawną dziewczyną, Madonną. „Oglądasz taki film i zaczynasz rozumieć surowość faktu bycia artystą. Widzisz tych wszystkich ludzi wokół niego, którzy chcieli go wykorzystać albo odkryć w nim nowego Van Gogh’a. On o to nie dbał! To jest to, co podziwiam w tych ludziach – robili to, co kochali i to co chcieli, a nie to czego chcieli inni”.

Nie jest zaskoczeniem, że nie waha się przy ocenie występów, zarówno swoich, jak i innych. Jak mówi Christina, duch Milli Vanilli był obecny i zawładnął sceną podczas rozdania nagród MTV VMA. „Byłam bardzo rozczarowana. Nie wymienię nazwisk, ale było wielu wokalistów, którzy potrafią śpiewać na żywo, ale tego nie zrobili. Gdzie się podziała prawdziwa muzyka? Nie musisz być piosenkarzem żeby odnieść sukces. To bardzo smutne”.

Jeśli ktokolwiek wątpił, że Christina Aguilera mówi to co myśli, jej opinia o słynnym momencie na MTV VMA powinna pokazać, że się myli. „(Britney Spears) zależy na rozgłosie, bądźmy szczerzy. Co innego ma teraz? Cały ten cyrk z otwartymi ustami (pocałunek) nie był nigdy ćwiczony na próbie”. Christina była zaskoczona muzyczną oprawą występu. „Przed show miałam rozmowę z Madonną przez telefon. Powiedziałam wtedy: co się stało ze śpiewaniem na żywo? To jest dla mnie ważne. Ona powiedziała: ‚śpiew na żywo jest obowiązkowy’. Nie wiem co się stało w ostatniej chwili, ale nieważne…byłam rozczarowana tym, że ludzie nie śpiewali na żywo. Nie chodziło tylko o Britney. To było bardzo rozczarowujące, wiesz?”.

Kolejne szczere wyznanie Christiny dotyczy muzycznego przeciągania liny z inną wokalistką.”Miss Independent”,  hit Kelly Clarkson, zwyciężczyni Amerykańskiego Idola, który uplasował się w Top40, był oryginalnie przeznaczony na „Stripped”. „Wiesz, wyrosłam z tej piosenki”, mówi Aguilera, która zaczęła pracować nad utworem z producentem i autorem tekstów, Rhett’em Lawrence’m by ostatecznie zdyskredytować tę piosenkę. „Zajęłam się innymi rzeczami, bardziej wyrafinowanymi i ta piosenka po prostu odpadła”. Wtedy, pewnego dnia, Christina usłyszała tę piosenkę w radiu, z Kelly Clarkson uwzględnioną jako jedną z autorów tekstu (Lawrence, Clarkson i Aguilera byli uwzględnieni jako autorzy tekstu do piosenki, z creditem na płycie Kelly). „Pomyślałam: OK. Kiedy to zaakceptowałam i komu mam teraz skopać tyłek? To nie była jej wina, i jej nie winię, ale jesteśmy w tej samej wytwórni, więc to było dziwne. Pewni ludzie wykonali telefony i wszystko zostało wyjaśnione. Wszystko dobrze się skończyło”.

Aguilera chyba postanowiła przestać szokować w swojej muzyce. „Mój następny album będzie skupiony tylko na głosie”. (Obecnie jest na etapie zbierania pomysłów i pisania piosenek). „Chcę, aby znalazł się na nim soul. Dizzy Gillespie, Etta James – wszyscy wiedzą, że ją kocham. Chcę stanąć na scenie z mikrofonem i reflektorami i po prostu to zrobić”. Zawsze jest obawa, że jeśli zakryje swoje ciało, ludzie przestaną o niej mówić. „Nie mogę zliczyć, jak dużo garniturów miałam na sobie śpiewając „Beautiful” na krześle z mikrofonem albo nawet na czerwonym dywanie ale czy to zostało opublikowane?”, złości się. „Nie. Oni mówią o mnie tylko wtedy kiedy jestem w rozciętych spodniach”.

Może jeśli ich nie włoży to nie przyłapią jej już rozciętych spodniach. Można mieć nadzieję, że będzie silna i pozostanie latarnią morską w swojej niszy muzycznej – będzie bardziej Chrissie Hynde niż Celine Dion. Szanse są duże. „Jeśli chcesz być prawdziwym artystą, musisz zrozumieć, że nie wszyscy będą Cię kochać.”


UDOSTĘPNIJ TEN WPIS: