Glamour (2008) – Christina Aguilera Polska | Prasa
POST ZOSTAŁ DODANY PRZEZ: Juliee   DNIA: Wrzesień 23, 2013   KATEGORIE WPISU: 2008,

Ostatni wywiad z Christiną Aguilerą dla Glamour przeprowadziłam w październiku 2006 roku, kiedy to szykowała się na światową trasę Back to Basics Tour. Po tym, jak obejrzałam wyczerpującą próbę, przeprowadziłyśmy małą pogawędkę w jej garderobie. Była wtedy pracoholiczką – do czego się przyznawała – z upodobaniem do czerwonych ust, wysokich obcasów i idealnego manicure. Rzadko patrzyła mi w oczy podczas wywiadu – jak mówiła, to pomagało jej zebrać myśli – i wydawało się, że bardzo starannie dobiera słowa. Prawie dwa lata później spotykam całkiem inną Christinę. Od razu zauważyłam, że patrzy mi prosto w oczy – miłe ulepszenie. Jest odprężona i chętna do rozmowy o życiu z półrocznym synkiem Maxem i mężem Jordanem Bratmanem. Jej wygląd też jest delikatniejszy. Włosy ma spięte w potargany kucyk i przeprasza za niepomalowane paznokcie. Kiedy mówimy o jej karierze, jest oczywiste, że koncentracja Aguilery jest ostra jak brzytwa. Ćwiczyła 90 minut dziennie, żeby wrócić do figury sprzed ciąży, nie mówiąc o wydaniu nowych perfum zwanych Inspire, promowaniu biżuterii Stephena Webstera i pracy nad albumem, który ma wyjść później tego roku. (I ciągle jest nocną sową – spotykamy się o 22 w West Hollywood, bo chciała spędzić cały dzień z synkiem Maxem). Co nowego jeszcze pojawiło się w tym 27-letnim życiu? Czytajcie dalej.

Wyraźnie widać, że znowu jesteś w formie, więc porozmawiajmy o twoich ćwiczeniach: boksie, biegach, ciężarkach, podciąganiach – brzmi brutalnie.
[śmiech] Nie cierpię ćwiczeń – muszę się zmuszać psychicznie, żeby przez to przejść. Bywa, że marudzę w stylu: “Nie potrafię tego zrobić!”.

Czy twoja trenerka denerwuje się, kiedy się tak zachowujesz?
Nie, nie pomaga mi, kiedy ktoś na mnie wrzeszczy. To znaczy, ćwiczenia nie są dla mnie ani trochę motywujące, lubię być chwalona [podczas ćwiczeń]. Mój trener musi jedynie mówić “Chcę, żebyś zrobiła 200 rowerków, przejdź przez to i nie przestawaj.” Wtedy wiem, że mówi poważnie i wykonam to. Kiedy zaczynałam, nie potrafiłam zrobić męskich pompek, podciągnięcia też sprawiały mi problem. Teraz mogę zrobić pięć pod rząd.

Wyglądasz świetnie, Christina. Jak szybko zauważyłaś zmiany w wyglądzie?
Ponieważ jestem perfekcjonistką, moje nastawienie było takie – lepiej, żeby poszło szybko, chcę rezultatów! Mój trener ciągle powtarzał: “Daj sobie trochę czasu, wyglądasz świetnie.” Każdy mówił, że widzi różnicę, ale, wiesz, dla siebie jesteś najsurowszym krytykiem. Widziałam, że mój brzuch staje się bardziej płaski i wąski oraz że mam więcej mięśni.

Co najbardziej i najmniej podobało ci się w twoim ciele po ciąży?
No cóż, nie miałam nic przeciwko tyłkowi i cyckom! [śmiech] W brzuchu zebrało się najwięcej wagi. Pod koniec ciąży, czułam się naprawdę wielka – przytyłam około 40 funtów, to dużo jak na mój rozmiar. Moje biodra też znacznie się zmieniły. I moje stopy urosły z numeru 5 do 7 – dzięki Bogu wróciły do normalności! Byłabym załamana, gdybym musiała się pozbyć mojej kolekcji butów!

Porozmawiajmy o twoim nowym albumie. Możemy się spodziewać, że ponownie się zmienisz, tak jak to było z Back to Basics?
Dopiero zaczęłam nagrywać, ale mogę ci powiedzieć, że na tej płycie chodzi o zabawę. Będę nawiązywać do pop artu, prac Andy’ego Warhola. Będzie zabawny i szybki. A wizualnie będzie pełno kolorów, w ten sposób będzie wiązać się z moim nowym zapachem, Inspire [za miesiąc w sklepach].

Więc Warhol, pop art – będzie nawiązywał do lat 60?
Chcę, żeby to była niespodzianka! Ale będzie też nowoczesny element, który powstał z mojej miłości do Tokio.

Kiedyś tam mieszkałam!
Naprawdę? Jordan i ja spędzamy tam wakacje. Jest tam tyle radości i energii. Mnóstwo ludzi tam spaceruje – niesamowite miejsce.

Jak ludzie reagują na ciebie w Tokio? Pewnie wariują.
Wiesz, co jest najlepsze? Jestem dosyć drobną osobą, więc zakładam kaptur albo kapelusz i wtapiam się.
Co? To niemożliwe! Czy bycie nową mamą wpłynęło na twoją muzykę?
Oczywiście – mój chłopiec tchnął we mnie nowe życie. To jeden z powodów, dla których zdecydowałam się pójść w wesoły kierunek na tym albumie. Mówiłam [już] otwarcie o przemocy domowej, której doświadczyłam dorastając.

Teraz, kiedy jesteś mamą, trudniej jest patrzeć na znęcanie się nad dziećmi?
Tak – nawet oglądając wiadomości, kiedy słyszysz o bitych dzieciach. Oczywiście współczujesz dzieciom, ale kiedy masz swoje własne, bardziej to przeżywasz. Więc jestem zmotywowana, żeby mówić o tym jeszcze więcej, działać charytatywnie, pomóc dzieciom znaleźć bezpieczny dom.

Pomimo trudnego dzieciństwa, wyrosłaś na silną osobę. Co myślisz, kiedy widzisz ludzi w twojej branży, jak Amy Winehouse, zniszczonych przez samych siebie?
Nie jestem osobą skłonną do oceniania innych, więc nie mogę komentować czyjegoś środowiska. Myślę, że ja zawsze miałam silną świadomość samej siebie. Moja mama wychowała mnie tak, żebym wierzyła, że mój talent to dar i błogosławieństwo. Ale niewątpliwie popełniłam parę błędów, których bym nigdy nie powtórzyła.

Co na przykład?
Kiedy miałam 21 lat i nagrałam Stripped byłam dosyć zrozpaczona z powodu pewnych spraw osobistych związanych z przeszłością. Dużo imprezowałam – jak to ludzie w tym wieku – i zrobiłam parę bardzo niezdrowych rzeczy, żeby poradzić sobie z bólem. Ale potrafiłam powiedzieć: “Dobra, przestań.”

Ale z jakiegoś powodu kamera cię na tym nie przyłapała.
Dzięki Bogu! [śmiech]

Teraz pewnie byś się nie wymigała.
Nie sądzę. Fala telewizji i obsesji naszej kultury na punkcie gwiazd stała się szalona. Wiele osób z tego żyje.

Więc jak udaje ci się unikać paparazzich?
Wiele osób robi wszystko, żeby zostali sfotografowani. Ja świadomie dokładam starań, żeby utrzymać siebie i moją rodzinę z daleka od medialnego szumu. Któregoś dnia paparazzi powiedział do mojego męża na ulicy: “Kurdę, wiem, że wasz dom jest duży, ale od miesięcy próbuję wam zrobić zdjęcie. Nigdy nie wychodzicie z domu!” I to prawda: wychodzę wieczorem, kiedy spędzę czas z synem, ale w ciągu dnia trzymam się swojego terenu, zabieram go na spacery w wózku po podwórku, gdzie nikt nas nie zobaczy.

Posiadanie dziecka zmieniło twoje relacje z matką?
Dzięki temu lepiej rozumiem to, co przeszła. Miała trudne dzieciństwo i myślę, że zależało jej, żebym ja nie musiała przez to przechodzić – a jednak poślubiła drania. Dawała nam tak wiele, prawie za dużo, że wiele razy prawie zapominała o sobie. Więc dbam o to, żeby mieć czas dla siebie. Zamiast zmieniać się dla Maxa, przynoszę życiowe lekcje, które przeżyłam.

Jak udaje ci się mieć czas dla siebie?
Dzisiaj nic nie robiłam, dlatego nie wolno ci patrzeć na moje paznokcie!

Jak zmienił się twój związek z Jordanem od pojawienia się dziecka?
To nas zbliżyło, teraz jesteśmy związani ze sobą na całe życie. Związki i dobre małżeństwa to proces nauki i rozwoju. Jesteśmy świetnymi kumplami.

Więc jak obecnie utrzymujecie pikanterię?
Dbamy o to, żeby mieć wieczory mamusi i tatusia. Oczywiście nasze dziecko jest najważniejsze, ale są rzeczy, które możesz robić: kiedy wiemy, że jest w dobrych rękach, wychodzimy późnym wieczorem na kilka drinków. Później wracamy do domu, przyciemniamy światło i robimy swoje – więcej nie zdradzę

Za podesłanie tłumaczenia dziękujemy LillyAnn


UDOSTĘPNIJ TEN WPIS:







By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close